niedziela, 1 kwietnia 2012

Hannibal Lecter w wersji kobiecej czyli Marion SPA liftingująca maska na twarz

witam:-)
Mam 27 lat (ale ciii... :-). więc nie mam jeszcze cery dojrzałej. Jednak już teraz dostrzegam kurze łapki wokół oczu i drobniutkie zmarszczki w innych miejscach na twarzy. Dlatego liftingującą maskę na twarz od Marion SPA, postanowiłam wybróbować na własnej skórze.
Cena ok.: 3,90zł




Maseczkę dostałam do testowania od portalu http://urodaizdrowie.pl/
 

Zapewnienia Producenta: 


Moje wrażenia:
Najlepsze w maskach tego typu jest to, że tak prosto i szybko można je nałożyć na twarz. Nie brudzimy przy tym rąk i wszystkiego dokoła.
Zapach maski jest dosyć mocny i trochę mi to przeszkadzało.
Maska jest dobrze nasączona. W miejscach zagięć nie chciała przylegać do twarzy i musiałam co chwila ją wygładzać.
Maska okazała się za duża na moją twarz, sięgała daleko za linię włosów, więc zmuszona byłam przyciąć ją na sobie nożyczkami.

Info dla ludzi o słabych nerwach - nie oglądajcie poniższych zdjęć ;-)


tutaj widać, że maska jest zbyt duża

a tu już po obcięciu :-)
Teraz o efektach:
Ciężko jest ocenić maskę po jednorazowym zastosowaniu. Na opakowaniu pisze, że przynosi najlepsze efekty przy stosowani raz w tygodniu.
Jednak po zdjęciu maski i przemyciu twarzy ciepłą wodą:
+ twarz była wygładzona
+ wyraźnie napięta
+ nawilżona i odżywiona
+ delikatna w dotyku
+ rozjaśniona

plusy również za
+ cenę
+ wygodną aplikację

minusy:
- zbyt mocny zapach
- zbyt duża

dla zainteresowanych skład:


W sumie efekty są całkiem fajne po jednorazowym zastosowaniu.
Jeśli zobaczę ją gdzieś na półce sklepowej z pewnością wpadnie w moje łapki :-)

na koniec zrzuciłam 'skórę' :-)


zapraszam do mojego rozdania! oraz proszę o malutki głos na mnie tutaj:-)

Pozdrawiam:-)

21 komentarzy:

  1. fajna forma tej maski ;)

    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę wypróbować taki rodzaj maseczki, bo nie lubię zmywania strasznie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. taka forma maski straszliwie mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ponownie zaglosowalam ;) widze juz ktoras z kolei recenzje tej maski, slyszalam ze marion jest slabo dostepny, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;-) ja też do tej pory jej nie widziałam...

      Usuń
  5. Monia do twarzy Ci :* Wracając do tematu - nigdzie w Pń nie miałam okazji jej zdobyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. O proszę, też dostałam tą maskę do testów i akurat dziś też dodałam jej opinię ;) Też czułam się w niej jak Hannibal :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja dostałam taką nawilżającą .:)
    Również była za duża ale akurat zapach mi sie bardzo podobał był miodowy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podobną ale z aloesem do twarzy bosska. spodobała mi sie forma tej maseczki nic sie nie wybrudziło he pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. trochę przerażająco wygląda.. świetnie porównałaś do Hannibala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przypomina mi jeszcze takiego stworka z Muminków, ale zapomniałam jak się nazywał ;-)

      Usuń
  11. mam jedną maseczkę z marion, dostałam jako gratis do wymiany, ale jeszcze nie testowałam. z tego co pamiętam jest z ananasem. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę Marion idzie w ślady BioDermic :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Testowałam tę samą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...