wtorek, 18 września 2012

chronimy skórę przed słońcem :)

Witam.
Dziś opiszę dwa kosmetyki, które stworzono do ochrony skóry najmłodszych przed słońcem.
Będzie to mleczko do ciała SPF 20 oraz krem do twarzy SPF 20 - oba kosmetyki są z od Lirene Kids.
Oba kosmetyki testowała moja 18-miesięczna Wiki.
Na pierwszy ogień idzie krem do twarzy ochronny na słońce SPF 20.
Od Prodecenta:
Moje wrażenia:
Opakowanie: prosta, zatrzaskowa tubka, wygodna w aplikacji
Konsystencja: gęsta, kremowa
Zapach: delikatny jak krem Bambino
Kolor: biały
Zastosowanie: ochrona skóry twarzy przed słońcem dzieci powyżej 7 miesiąca życia
Pojemność: 50ml
Cena: ok. 7,49zł
Dostępność: większość drogerii i sklepów kosmetycznych oraz tutaj!
Krem ma treściwą, ale nietłustą konsystencję. Fajnie się rozsmarowuje i przy tym nie bieli skóry. Przy dłuższym pobycie na słońcu konieczna jest ponowna aplikacja (jak w każdym innym produkcie tego typu).
Ma piękny delikatny zapach, przypominający mi krem Bambino.
Widać, że twarz dziecka jest nawilżona i odżywiona.
Ochrona przeciwsłoneczna jest skuteczna - podczas używania kremu nie zauważyłam, aby skóra Wiki uległa poparzeniu, bądź zaczerwienieniu.
Krem nie podrażnił, nie uczulił.
Skład:
Ocena 5/5.

Teraz mój faworyt jeśli chodzi o kosmetyki do opalanie dla dzieci - mleczko chroniące przed słońcem SPF 20 o zapachu gumy do żucia!
Od Producenta:
Moje wrażenia:
Opakowanie: bardzo poręczna butla z dozownikiem w postaci sprayu, z zabezpieczeniem przed dziećmi
Konsystencja: bardziej rzadka
Zapach: gumy do żucia
Kolor: różowy
Zastosowanie: ochrona skóry przed słońcem dla dzieci powyżej 7 miesiąca życia
Pojemność: 200ml
Cena: ok. 12,49zł
Dostępność: większość drogerii i sklepów kosmetycznych oraz tutaj!
To mleczko to mój faworyt jeśli chodzi o kosmetyki ochronne dla dzieci!
Po pierwsze ma super opakowanie wyposażone w specjalny dozownik w postaci sprayu. Psik na rączki, psik na nóżki - Wiki przy tym psikaniu miała niezłą frajdę ;)
Po drugie - posiada specjalną blokadę, chroniącą przed dziećmi (czarne kółko na zdjęciu). Okazało się, że jest to bardzo potrzebne, gdyż np. moją Wiki często korciło, aby sobie psiknąć - co mogłoby się skończyć mleczkiem w oku...
Po trzecie - ma świetny zapach gumy balonowej, co powoduje, że nawet dzieci oporne na aplikację kosmetyków są chętne na smarowanko :D
Po czwarte i najważniejsze - skutecznie chroni przed słońcem.
Skład:
Ocena: 5/5

Podsumowanie: oba kosmetyki spisały się świetnie podczas cieplejszych dni. A mleczko stało się naszym Nr 1 wśród kosmetyków ochronnych dla dzieci!

Pozdrawiam :*

3 komentarze:

  1. Tylko ten spryskiwacz na pierwszy rzut oka wygląda jak płyn do okien... Nie masz wrażenia?

    OdpowiedzUsuń
  2. moim zdaniem 20 spf to zdecydowanie za mało jak na ochronę dla dzieci, jednak bardzo lubię produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...