piątek, 30 listopada 2012

naklejany lakier do paznokci Sephora nail patch french manicure art pink&purple

Witam.
Dziś pokażę Wam naklejany lakier do paznokci SEPHORA nail patch french manicure art w kolorze pink&purple.
Naklejki dostałam w paczce wymiankowej (zakupowej) od Krzykli :*
 Instrukcja aplikacji:
Instrukcja jest prosta, jak i sama aplikacja naklejek.
Oczywiście nie obyło się bez krzywo naklejonego lakieru, w efekcie czego owa naklejka nadawała się do wyrzucenia :/ Całe szczęście przewidziano takie wypadki i w opakowaniu znajdziemy nadprogramowe naklejki.
Szablony są różnych rozmiarów i można dopasować je sobie według szerokości płytki swoich paznokci.

Po przyklejeniu paznokcie wyglądają bardzo ładnie. Lakier pięknie lśni.

Oczywiście naklejki aplikowałam pierwszy raz w życiu i tu wyszło krzywo, tam naciągnięte, tam naderwane... Ale dla mnie, jak na pierwszy raz, to efekt zadowalający :D

Co do trwałości: tutaj naklejki pozytywnie mnie zaskoczyły. Myślałam,że jeśli będą schodzić bądź ścierać się z paznokci, to będą to duże płaty naklejek. Miłe zaskoczenie - naklejki okazały się bardzo trwałe - starcie było minimalne. Nosiłam je tylko 3 dni, ponieważ musiałam skrócić paznokcie w wyniku pęknięcia płytki dwóch paznokci:(
Po naklejeniu różowych naklejek, w opakowaniu zostają nam jeszcze fioletowe końcówki, które możemy wykorzystać do french manicure, gdy lakier już lekko nam się zużyje. Ja te naklejki na razie zostawiłam i użyję ich na 'normalnym' lakierze.
pozostałości po aplikacji naklejek
Ocena: 5-/5
Fajne rozwiązanie jednak, jak na jeden raz, to trochę za drogo ;)
Cena: 19zł

Miałyście do czynienia z naklejanym lakierem na paznokcie?
Pozdrawiam :*

czwartek, 29 listopada 2012

niebiesko-granatowy makijaż oka #55 - Sleek SHANGRI-LA Supreme

Witam.
Wczoraj pokazałam Wam swatche nowych paletek Sleek SHANGRI-LA. Wiele z Was pisało, że te paletki są be, nieładne, słabo napigmentowane i nie żałujecie zakupu... A ja Wam mówię - ŻAŁUJCIE!!! :D

Dziś na pokuszenie pokażę Wam makijaż, jaki wykonałam za pomocą paletki Sleek SHANGRI-LA Supreme. Ta paletka kolorystycznie podobała mi się mniej od Respect, ale mogę śmiało powiedzieć, że już ją kocham!

środa, 28 listopada 2012

Sleek Shangri-La Respect + Sleek Shangri-La Supreme + swatche

Właśnie dotarły do mnie całe i zdrowe nowe paletki Sleek SHANGRI-LA Supreme oraz Respect!
Od razu zabrałam się za fotki i swatche, bo wiem, że niektóre z Was czekały na nie ;)
 Paletki zamawiałam z Alledrogerii i dostałam je pięknie i już świątecznie zapakowane:
 Najpierw paletka Sleek SHANGRI-LA Supreme
 swatche:
górny rząd
dolny rząd
Teraz paletka Sleek SHANGRI-LA Respect!
 swatche:
górny rząd
dolny rząd
Na razie mogę powiedzieć tyle, że niektóre cienie mają słabą pigmentację - chodzi mi głównie o te najjaśniejsze kolory. W konsystencji są różne - niektóre cienie matowe są bardzo twarde, a niektóre są pudrowe. Więcej opowiem przy prezentacji makijazu w przyszłości ;)

Pozdrawiam :*

cukrowy peeling życie umili!

Witam.
Każdy, kto chociaż raz miał w swoim posiadaniu kosmetyki Farmony, ten wiem, że pachną one nieziemsko. Nieważne, czy to owoce tropikalne, liczi i rambutan, czy mus czekoladowy - ja za każdym razem mam ochotę wylizać opakowanie kosmetyku, zamiast posmarować się nim :D

Tak było też w przypadku cukrowego peelingu do ciała brzoskwinia i mango Farmona Tutti Frutti.
Moje wrażenia:
Opakowanie: wielki plastikowy słój
Konsystencja: zbita z dużymi drobinkami cukru
Zapach: bardzo realnie pachnie brzoskwinią i mango
Kolor: przezroczysty o lekko pomarańczowym zabarwieniu
Pojemność: 300ml
Cena: ok. 16,00zł
Dostępność: drogerie
Peeling bardzo ładnie pachnie dojrzałymi brzoskwiniami i mango. Zapach ten jest nieziemski i rzeczywiście odzwierciedla rzeczywisty zapach tych właśnie owoców.
W konsystencji jest zbity z dużą ilością drobinek cukru. Są one średniej wielkości i podczas peelingowania dosyć szybko rozpuszczają się.
Po peelingu skóra jest miękka i gładka w dotyku, także nawilżona, odżywiona i natłuszczona. Ja nie muszę stosować już balsamu do ciała, co mnie bardzo cieszy, bo jestem balsamowym leniuchem ;)
Ocena: 5/5
Polecam!

Pozdrawiam :*

wtorek, 27 listopada 2012

złapała mnie głupawka... a miał być makijaż femme fatale #54

Makijaż femme fatale charakteryzuje się dosyć mocno podkreślonymi oczami i ustami. Blada cera, delikatnie podkreślone kości policzkowe, firanka rzęs, czerwone usta i papieros w ręce... U mnie oczywiście bez tego ostatniego ;)
A prawda jest taka, że w ogóle nie maluję ust pomadkami. Uważam, że nie mają do tego odpowiednio kuszącego kształtu. Pomadki użyłam tylko na potrzeby prezentacji makijażu, a na dodatek była to próbka :D

wymieniłam się!

Witam.
Dziś post wymianowy.
Już dawno nie wymieniałam się z jakąś blogerką, do czasu, aż Immenseness zaproponowała mi wymianę.
Dziś przyszła do mnie paczuszka z tej właśnie wymiany! Zobaczcie jakie dostałam smakołyki:
 Róż Elf w odcieniu Candid Coral. Od dawna czaiłam się na jakiś róż z tej firmy, ale zawsze coś... ;)
Produkty marki Stone Cosmetics to dla mnie nowość - nie słyszałam jeszcze o tej marce. Potrójny róż Spring Type Blush oraz podwójny cień w kolorze Neon 3:
Lakier Eveline Holografic - to pierwszy kosmetyk, na który chciałam się wymienić. Odkąd weszły na rynek, ja nie widziałam ich w żadnym sklepie. Teraz mam okazję wypróbować chociaż jeden kolor ;)
W prezencie mikołajkowym dostałam lakier Vipera ( na zdjęciu wyżej) oraz maskę z białej czekolady, na którą najbardziej mam chęć spośród wszystkich kosmetyków :D
Ciekawi Was coś z tych kosmetyków?

Dziś w obroty idzie róż Elf oraz maska czekoladowa :D
Mam nadzieję, że Immenseness będzie równie zadowolona jak ja ;)

Pozdrawiam :*

poniedziałek, 26 listopada 2012

mam swojego osobistego blogera! ;)

Witam.
Parę dni temu Alina sprawiła mi wielką radość, informując mnie, iż wygrałam u niej w konkursie . A nagroda nie byle jaka, bo książka "Bloger" Tomka Tomczyka.
Dziś książka dotarła już do mnie - ucieszyłam się tym bardziej, ponieważ uwielbiam czytać a wczoraj skończyłam I tom "Władcy Pierścieni" ;)
Książkę na razie tylko przejrzałam i wychwyciłam ciekawe fragmenty, które chciałam Wam przybliżyć. Może po przeczytaniu książki podzielę się z Wami głębszymi wrażeniami ;)
 Parę rad od innych Blogerów:
I coś co mnie osobiście mocno razi i denerwuje, czyli stylistyka oraz błędy...
Tekst dnia!
Autor ;)
od tego Pana mam również autograf ;)
Książka zapowiada się ciekawie. Dziś zaczynam lekturę!

Pozdrawiam :*

niedziela, 25 listopada 2012

ten róż zmyj już!

Witam.
Dziś pokażę Wam lakier, który jest fajny, jeśli chodzi o kolor. Jeśli chodzi o trwałość - to najgorszy lakier jaki miałam :( Jest to różowy lakier Mariza nr 45.
Opakowanie: malutkie, okrągłe z wygodnym pędzelkiem
Konsystencja: średnio-gęsta, kremowa
Krycie: konieczne dwie warstwy
Kolor: odcienie różu
Wysychanie: dosyć szybkie
Trwałość: bardzo słaba 1 dzień!
Pojemność: 5ml
Cena: 2,60zł
Dostępność: słaba - konsultantki Mariza, e-sklep Mariza
Konsystencja idealna, nie za gęsta, nie za rzadka. Nie robi smug ani mazów. Do pełnego krycia potrzeba dwóch warstw.
Schnie dosyć szybko.
Jeśli chodzi o trwałość - to najgorszy lakier, jaki miałam do tej pory! Wczoraj pomalowałam nim paznokcie a dziś rano musiałam go zmyć! Mega wielkie otarcia!
Na dodatek pofarbował mi palce podczas zmywania! Płytki nie pofarbował, ponieważ zawsze używam bazy pod lakier.
Masakra!
Ocena: 2/5
Brzydal!


Pozdrawiam :*

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...