niedziela, 24 lutego 2013

maseczki warte polecenia

Witam.
Wczoraj i dziś nie miałam czasu ani weny na napisanie posta. Jest więc okazja na opublikowanie recenzji gościnnej. Autorką recenzji jest Malina z bloga malinapracowniahandmade.blogspot.com, która wysłała mi zdjęcia oraz recenzje maseczek Dermika. Według niej są one tak dobre, że aż ware polecenia.
Na pierwszy ogień idzie Satysfakcja - odżywcza maseczka różana:
Maseczka ciężka, konkretna, konsystencja tłustego kremu Nivea, lekki zapach różany, kolor biały wpadający w odcień różu.
Maseczka do cery suchej i bardzo suchej, doskonale nawilża i odżywia szczególnie w zimie, jak skóra jest mocno przesuszona. 
Ja używałam jej zarówno w dzień - nakładając na twarz na pół godz. i wycierając chusteczką nadmiar oraz na noc - nakładając na twarz na całą noc - wchłaniała się całkowicie. 
Zawsze daje efekt natłuszczający (skóra ma tłustą powłokę na wierzchu). 
NIE UCZULA - mam skłonności do uczuleń i podrażnień, nie mogę eksperymentować z kosmetykami, bo mam zaczerwienienia, a kosmetyki z tej firmy są idealne dla mnie. 
Po maseczce skóra  wygląda na wypoczęta i jędrną. W dzień, po wytarciu nadmiaru maseczki, bezpośrednio nakładałam na nią fluid ( nie było efektu świecenia, ale ja mam skórę bez skłonności do świecenia, łojotoków itp., podobno mam skore normalną, ale bez tej ochronnej powłoki, dlatego mam skłonności do przesuszania (np. w zimie w ogrzewanych pomieszczeniach). 
Cena: 5,49zł/10ml 
Dostępność: Rossman 
Dla mnie wystarcza na 2 użycia, nakładam maseczkę na twarz i szyję bardzo grubą warstwą.

 Energia - maseczka energetyzująco-nawilżająca:
Konsystencja kremu półtłustego, zapach bardziej intensywny, niż poprzedniej. Nie umiem określić jak pachnie - bardziej jak perfumy niż kremy. 
Po nałożeniu na noc skóra rano rzeczywiście wygląda na wypoczętą. Dodatkowo miałam wrażenie jakby była bardziej jędrna, napięta i naciągnięta. Jednak bez takiego negatywnego efektu "ściągnięcia" jaki bywa przy przesuszonych skórach. 
Nakładalam średnio-grubą warstwę na całą twarz i szyję  - użycie  saszetki starcza mi na 3 razy. Nie trzeba jej zmywać, wsiąka sama. Nadmiar można zetrzeć chusteczką. 
Po zastosowaniu na dzień np. na pół godziny i wytarciu chusteczką nadmiaru -  można od razu na nią nakładać fluid. Nie pozostawia tłustego "filmu" na skórze. Nie uczula.
Cena jak powyższej.

Dziękuję Malinie za recenzję.
Pozdrawiam :*

16 komentarzy:

  1. Ja jako maseczki preferuję głównie glinki, takie tłuste się u mnie nie sprawdzają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę te na bazie glinek :)

      Usuń
  2. Nie miałam żadnej maseczki z Dermici, ale bardzo lubię maseczki z Ziaji!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam, ale mnie to 90% maseczek uczula :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam tych maseczek, jednak nawet jeżeli wsiąka to i tak wolę jej nadmiar usunąć wodą, inaczej czułabym się tak, jakby dalej była na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez uzywam tych maseczek i wiem, ze nie ma co tu zmywac. ta maseczka jest jak krem, wiec chyba kremu po nalozeniu nie zmywasz? tylko nakładasz tyle, zeby mógł wsiąknąc lub ewentualnie nadmiar nakladasz na inne partie ciala (np, rece) lub scierasz chusteczką. Te maseczki nie sa lepiące, zasychające, pozostawiające nalot itp. jak np. ma Ziaja z glinka, czy enzymatyczne czy inne... wiec nie ma co zmywac. mozna nalozyc tak malo jak krem, tylko ma znacznie wieksze wartosci odzywcze niz krem. a ze jest dla kogos za tlusta, to kwestia niedopasowania produktu do cery. najwyrazniej nie ma się suchej/b.suchej.

      Usuń
  5. Nie raz widziałam w sklepie maseczki z Dermiki, ale nigdy nie powędrowały do mojego koszyczka.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jakoś nie używam masek z saszetek ale nie wiem dlaczego, chyba czas to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Dermiki jeszcze nie miałam okazji stosować, ale pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam...teraz będę testować stos próbek ze spotkania.zapraszam na nowy post.

    OdpowiedzUsuń
  9. jeszcze nie miała przyjemności ich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tych maseczek, ale ta różana pewnie przypadłaby mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również jeszcze nie stosowałem. Ostatnio maseczki poszły trochę w kąt, ale trzeba je odkurzyć i znów zacząć używać : ))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam, ale mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej dodałaś jednak post z maseczkami ode mnie :) Miło :)
    Dermika (różne kremy i maseczki) sprawuje się u mnie znacznie lepiej niż Vichy czy Avene z apteki. Saszetki są bardzo poręczne podróży, na wczasach i wg mnie bardziej higieniczne. W sezonie grzewczym, gdy muszę bardziej nawilżyć twarz, to saszetkę mam na tydzień (2 użycia co 3 dni) i wyrzucam opakowanie. Więc co tydzień korzystam z nowego opakowania. Nie dotykam konsystencji w środku palcami czy "łopatką" - wyciskam, środek pozostaje niczym nietknięty, resztę zawijam razem z saszetką lub zapinam spinaczem biurowym i wkładam do foliowej torebki. Za 3 dni używam drugą połowę i wyrzucam opakowanie. Przez lato nie mam niedokończonej tuby/słoika z niezużytą maseczką starzejąca się czekając do bardziej suchych dla mojej cery pór roku. Ja polecam. Sprawdziłam, używam od ponad 2 lat (nieregularnie - w razie potrzeby). Zupełnie "inne doznanie", niż maseczki glinkowe, szczególnie z Ziaja. Według mnie znacznie lepsze od Ziaja. Ale to ocena subiektywna. Każdy ma inny typ cery i inne potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  14. rewelacyjna maseczka - naprawdę super odżywia skore, regeneruje wygładza i nawilża. Ja robię ja ok raz na tydzień i skora jest w świetnym stanie- polecam :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...