piątek, 7 czerwca 2013

...a na rzęsach Wonder Lash

Witam.
Nie pamiętam, czy kiedykolwiek wcześniej używałam mascar Oriflame. X lat temu sama byłam konsultantką tejże firmy, ale nie kojarzę. Ostatnio miałam dwie mascary Oriflame - wcześniej opisywaną Volume Build Mascara z tradycyjną szczoteczką (klik!) oraz Wonder Lash Mascara ze szczoteczką silikonową, o której dziś wspomnę. Obie pozytywnie mnie zaskoczyły i coś czuję, że to nie koniec mojej przygody z mascarami Oriflame ;)
Mascara wyposażona jest w bardzo giętką, silikonową szczoteczkę, która z trzech stron ma równe i bardzo króciutkie włoski a z jednej dłuższe włoski na środku a krótsze na końcach. Tusz w konsystencji jest ani rzadki, ani gęsty - taki w sam raz.
Przyznam, że po zobaczeniu szczoteczki na żywo byłam sceptycznie nastawiona - takie dziwactwo nie przyniesie dobrych efektów. A jednak myliłam się!
Tusz ładnie unosi rzęsy, fajnie je rozdziela i wydłuża. Nie ma tutaj jakiegoś spektakularnego efektu pogrubienia, ale też nie jest źle.
Nie robi grudek i owadzich nóżek, nie kruszy się ani nie robi efektu pandy pod okiem.
Dla mnie wystarcza jedna warstwa + druga tylko na końcówki rzęs.
Pojemność: 8ml
Cena: 17zł-26zł w zależności od promocji
Dostępność: konsultantki Oriflame, ja mascarę otrzymałam od Pani Beaty z  www.beata.mojeori.pl Wypełniając formularz na tej stronie, można dołączyć do Oriflame i kupować kosmetyki bez 30% marży.
Ocena: 6/6
Polecam! U mnie sprawdziła się w 100%!
Używacie mascar z Oriflame? Jakie możecie mi jeszcze polecić oprócz Volume Buid i Wonder Lash?
Pozdrawiam :*

41 komentarzy:

  1. To zdecydowanie moja ulubiona mascara.
    Używam jej od lat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym nie dała temu tuszowi 6/6, bardzo posklejał Ci rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dałam 6, bo nie uważam, aby posklejał mi rzęsy
      pozdrawiam

      Usuń
    2. Kwestia wprawy w używaniu, bez obrazy ale odrobinę rzęsy się posklejały (daleko jednak do określenia "bardzo":) osobiście jest to mój ulubiony tusz, i nie wyobrażam sobie posługiwania się aktualnie inną szczoteczką.

      Usuń
  3. wygląda super, też będę miała własnie okazję wypróbować tę maskarę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny efekt, szczerze to nie miałam jeszcze mascary z Oriflame:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wdług mnie bardzo fajny efekt daje na rzesach :)Obserwuję na bloglovin :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pare lat temu jak maskara dopiero weszla to bylma nia zachwycona, a jakrok temu kupilam to niestety juz nie to :(

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo fajna mascara bardzo ja lubię jednak moim faworytem zdecydowanie jest wersja intense lub dramatize tamte tusze są bardziej czarniejsze niż wersja podstawowa
    i oczywiście szczoteczka można jej używać do rozczesywania rzęs po innych tuszach

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją i również uwielbiałam :) Próbowałam też innych maskar Ori, ale ta była najlepsza...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony tusz od lat! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię ten tusz! Od niego zaczęło się moje uwielbienie do silikonowych szczoteczek, więc bardzo chętnie wracam do niego raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje uwielbienie do silikonowych szczoteczek również zaczęło się od tego tuszu :)

      Usuń
  12. Kiedyś go miałam i wiele innych tuszy z tej firmy i każdy był fajny.Teraz jakoś mi do nich nie po drodze ;)Jak byłam nastolatką mama pozwalała nam wybierać co miesiąc kilka kosmetyków z tej firmy oj dawne czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wersję fioletową i również bardzo ją lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Oriflame testowałam tylko Lash Extreme i bardzo zraził mnie do pozostałych tuszy tej marki... :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda naturalnie. Ja z Oriflame mam tylko eyeliner w pisaku i już od 3 lat(naprawdę) jest idealny i wciąż maluje;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny efekt, szkoda, że nie mam żadnej konsultantki w pobliżu;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam tą maskarę i ją lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś miałam jakiś tusz z Oriflame, świetny był :) Ten też daje rewelacyjny efekt, takie rozdzielone i mocno czarne rzęsy :>

    OdpowiedzUsuń
  20. nawet ładnie wygląda tak naturalnie, ale muszę przyznać że jednak troszkę posklejał ci rzęsy

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie lubię tego tuszu. Nie wydłuża rzęs, a wręcz je skraca. Po jakimś czasie się osypuje. U mnie kompletnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  22. miałam kiedyś ten tusz i faktycznie dobrze go wspominam :) nie znam kosmetyków oriflame zbyt dobrze, nie mam do nich dostępu za bardzo. ale to i lepiej, bo jak katalog już wyląduje w moich rękach, to zawsze na coś się skuszę :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś go miałam i był bardzo dobry z tego co pamiętam. Na zdjęciach efekt jest niezwykle naturalny ;) Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  24. Używałam i jest to jeden z moich mascarowych ulubieńców :D

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam tą mascarę, jest świetna! :) u mnie za jakiś czas też będzie jej recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Albo masz nieziemskie długie rzęsy, albo mascara jest tak świetna! Nigdy nie miałam takiego efektu na własnych rzęsach!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś ten tusz - jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyznam Ci się szczerze, że nie patrzyłam w ogóle na tusz do oczu tylko na Twoje oczy, bo są hipnotyzująco piękne!:)

    Maskary tej nie miałam nigdy i w ogóle chyba nie miałam żadnej z Oriflame.

    Pozdrowienia!:))

    OdpowiedzUsuń
  29. niestety z tej firmy nie używam już maskar bo posiadają jakiś składnik który mnie uczula.. napuchnięte i szczypiące spojówki po 3 nałożeniach ,.. a jak odstawiłam , bo nie była pewna co mnie uczula wróciłam do niej i znów to samo szczypały strasznie ....

    OdpowiedzUsuń
  30. Ładnie wygląda na rzęsach. Też go mam, ale jeszcze nie stosowałam. Muszę zużyć to, co pootwierane :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dawno nie miałam jej, a faktycznie to świetna mascara.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo podoba mi się efekt

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też mam maskarę Oriflame w domu:) jeszcze nie używałam, bo kończę poprzednie. Ale to fajnie, że taki efekt daje, tym bardziej z przyjemnością po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  34. miałam, ale romansu z tego nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  35. miałam kiedyś tą maskarę i ją uwielbiam! <3 niedługo dołączę do Oriflame i ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...