sobota, 1 czerwca 2013

Jedno słowo - Vivacity...

Witam.
Ten zapach spodobał mi się od razu po powąchaniu pachnącej kartki katalogu. Wiedziałam, że prędzej czy później będzie mój. Kiedy od Konsultantki Oriflame dostałam maila z propozycją współpracy, już wiedziałam co wybrać :D Przedstawiam Wam wodę toaletową Vivacity od Oriflame.
Info od Producenta: żywiołowa i pełna radości, woda toaletowa Vivacity to esencja spontanicznej i wolnej kobiety. Mieniący się różowy grejpfrut, delikatne kwiaty pomarańczy oraz zmysłowe nuty wetiweru tworzą piękną kompozycję, która napełni Cię rozkoszą i radością
Woda zamknięta jest w wysokiej, szklanej buteleczce. Z jednej strony szkło jest zupełnie gładkie a z drugiej strony jest lekko zaokrąglone i ma wytłoczone w szkle wzory. Bardzo ciekawa i oryginalna butla.
Pojemność: 50ml
Cena: 59,90zł-89,00zł w zależności od promocji
Dostępność: wodę dostałam od Pani Beaty z  www.beata.mojeori.pl Wypełniając formularz na tej stronie, można dołączyć do Oriflame i kupować kosmetyki bez 30% marży.
Muszę przyznać, że strona w katalogu pachniała inaczej niż woda "na żywo". Nie mniej zapach bardzo mi się podoba. 
Nie mogę się określić jaki to konkretnie zapach - niby owocowy, niby też kwiatowy, również lekko świeży...  Nie wyczuwam mocniej żadnych konkretnych nut zapachowych, ale wydaje mi się, że najmocniej czuć kwiaty. 
Zapach na początku jest mocny i duszący. Po chwili ulatnia się i staje się bardzo delikatny, ale cały czas intrygujący. Idealny na wiosnę i lato!
Wydawałoby się, że skoro zapach ulatnia się zaraz po aplikacji, to będzie on bardzo nietrwały, jednak jest zupełnie inaczej - czuję go dosyć długo na ciele oraz odzieży.

Ocena: 5/6
Bliżej nieokreślony zapach, ale bardzo przypadł mi do gustu!
Lubicie zapachy z Oriflame?
Polecam!

13 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie miałam zapachu z Oriflame;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, a ten mnie zaciekawił. Może kiedyś... :)

      Usuń
    2. ja miałam sporo, bo kiedyś sama byłam konsultantką Oriflame ;)

      Usuń
  2. Chciałam go zamówić a promocji (przedsprzedaży), ale się nie udało. Odpuściłam. Zamówiłam inny zapach, który bardzo mi się spodobał po przetestowaniu próbki - Eclat Weekend.
    Luby ma jeden zapach z Ori i go lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eclat Weekend spośród zapachów Oriflame podoba mi się najbardziej! Jak wykończę większość moich wód, to kupię go, bo czaję się na ten zapach dosyć długo ;)

      Usuń
    2. Nie chce straszyć, ale on nie jest jakiś limitowany, czy coś?
      Chyba, ze mi się coś źle o oczy obiło :p

      Usuń
  3. Uważam wody z Oriflame za nietrwałe, szczególnie te "lekkie" zapachy. Pracowałam kiedyś w biurze regionalnym i testowałam wszystko co możliwe;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Umknął mi wcześniej, ale teraz się pokuszę i kupię;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam mój ukochany zapach z ori - Serene, teraz lubię Eclat Weekend a ten chyba niuchnę w biurze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś byłam w Oriflame i lubiłam, choć nie zachwycały mnie kosmetyki.. Teraz praktycznie już nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam 1 wpis i już mam ochote na kolejny. Naprawdę ciekawie tu :). Może obserwujemy siebie nawzajem?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam żadnych perfum z Oriflame. Uwielbiam kwiaty, dlatego opisany przez Ciebie zapach wzbudził moje zainteresowanie:)

    Aż musiałam sprawdzić, czym jest wetiwera:)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...