środa, 21 sierpnia 2013

to kakao, czekolada, czy kawa? nieważne! i tak kocham!

Witam.
Dziś napiszę Wam kilka moich uwag i przemyśleń na temat kakaowego peelingu do ciała od Palmer's. Kosmetyk ten dostałam na częstochowskim spotkaniu blogerek i od tego czasu namiętnie go (z)używam.
Peeling dostaniemy w plastikowym, przezroczystym, zakręcanym pojemniczku, dodatkowo zabezpieczonym plastikową, przezroczystą nakładką.
Od razu po odkręceniu słoiczka miałam ochotę na wymizianie się tym peelingiem! Zapach, jaki wydobył się z opakowania sprawił, że moje ślinianki zaczęły pracować na przyśpieszonych obrotach i z trudem przełknęłam ślinę :) Ja rozumiem, że ze względu na skład powinnam czuć tylko i wyłącznie zapach kakao, jednak zapach okazał się (przynajmniej dla mnie) zabójczym pomieszaniem kakao z zapachem gorzkiej czekolady oraz delikatnym aromatem świeżo zaparzonej kawy! Dla mnie nie trzeba nic więcej :D
Jeśli chodzi o konsystencję - peeling totalnie mnie zaskoczył! Nie mamy tu do czynienia z żadną tłustą (parafinową) i mega zwartą breją, jak w niektórych produktach tego typu. Nie jest też wodnisty i przelatujący przez palce, jak owocowe peelingi biedronkowe. Mogłabym stwierdzić, że to coś  pomiędzy, ale jednak o klasę wyższy. 
Peeling ma bogatą, treściwą konsystencję za sprawą bazy z masła kakaowego oraz obecności masła shea (czyt. szi ;) oraz witaminy E. Zawiera mnóstwo malutkich i niewiele całkiem sporych, naturalnie pokruszonych ziaren kakao. W dotyku przypomina lekko twardawy mus. Jeszcze nie użyłam go na ciele a już całkowicie zostałam przekupiona :D
W kontakcie z ciepłym, mokrym ciałem peeling robi się kremowy i delikatny. Drobinki, mimo iż w większości są malutkie, całkiem dobrze i dokładnie peelingują ciało, zostawiając skórę mega gładką, oczyszczoną, nawilżoną i odżywioną. Nie czuje żadnej dziwnej, tłustej warstwy na skórze jak po parafinowych cukrowych peelingach. Moja niewymagająca skóra po takim masażu nie potrzebuje już użycia dodatkowego kosmetyku nawilżającego typu balsam, bądź mleczko. Nie wiem jak peeling zadziała na innych ciałach, ale domyślam się, że krzywdy im nie zrobi ;) Ja go po prostu uwielbiam!
Pojemność: 200g
Cena: 35-45zł
Dostępność: apteki stacjonarne oraz internetowe.
Przejrzałam oferty i okazało się, że najtaniej (34,69zł) jest w aptekagemini.pl - link przeniesie Was do produktu ;) 

Ocena: 6/6
No cóż ja mogę rzec? Polecam i to bardzo! Mój absolutny peelingowy ulubieniec!
Miałyście już do czynienia z marką Palmer's? Ten peeling okazał się moim pierwszym produktem tej firmy, ale czuję, że nasza historia będzie miała ciąg dalszy ;)
Pozdrawiam :*

63 komentarze:

  1. Firmę bardzo lubię, poznałam ją jeszcze przed jej wejściem na Polski rynek.
    Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja firmy do tej pory nie znałam ;)

      Usuń
  2. no wygląda strasznie, strasznie smakowicie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię peelingi po których nie muszę się już niczym maziać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również. bardzo ułatwiają życie :)

      Usuń
  4. Pachnieć musi niesamowicie! No i ważne, że parafiny nie ma

    OdpowiedzUsuń
  5. nie uzywalam jeszcze kosmetyków tej firmy, ale jestem bardzo ciekawa ich dzialania. mam probke olejku na blizny/rozstępy i niedługo ją wyprobuję.
    Zdjęcia, ktore umiesciłaś wyglądają bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudenko :) smakowicie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęciłaś mnie! Najbardziej ciekawa jestem jego zapachu, tak go opisałaś że aż chce się coś zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa jak się ma ten peeling konsystencją do brazil nut z bootsa :) ja rozpoczęłam od balsamu epony i mimo, że ma kwaśny zapach to podoba mi się łagodzące działanie szczególnie na moich biednych poszkodowanych nogach całych pogryzionych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie miałam brazil nut, więc nie mam porównania

      Usuń
  9. Zachęciłaś mnie, a na zdjęciach wygląda jeszcze bardziej zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam kosmetyki o takich słodkich zapachach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglada pysznie. Szkoda że niejadliwy :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Palmers ma boskie kosmetyki! Mam już niezłą kolekcję <3 ale tego produktu jeszcze nie miałam, a zachęcasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę kolekcji, to mój pierwszy ich kosmetyk ;)

      Usuń
  13. Wygląda ciekawie ale ja mam już swojego domowego ulubieńca (peeling kawowy) i nie zamienię go na nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. robiłam taki peeling kawowy, ale nie zaszkodzi spróbować czegoś nowego ;)

      Usuń
  14. a matko jak ja kocham takie zapachy:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyobraziłam sobie ten boski zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Musi cudownie pachnieć :D Ja nigdy jeszcze nie miałam produktów tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Opis zapachu wskazuje na to, że musi być zachwycający. Łączy same przyjemności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. same przyjemności - czekoladę i kawę :D

      Usuń
  18. kurde ale mnie skusiłąs! tez lubie takie zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy wydaje się ten peeling, na pewno będę o nim pamiętać :)
    Lubię Palmers'a, mają niektóre bardzo fajne kosmetyki :) Cenię sobie zwłaszcza krem pod oczy, a aktualnie używam żelu do mycia twarzy.
    Co do peelingów, to moim hitem jest solny z Equilibrii - kosztuje ok 30 zł a pojemność ma 600 g, no i działanie genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - rozejrzę się za kremem pod oczy :*

      Usuń
  20. Szkoda, że nie wstawiłaś składu, chętnie bym się z nim zapoznała, bo peeling wygląda bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o masz! zapomniałam! jak będę pamiętać, to postaram się wstawić ;)

      Usuń
  21. Ja bardzo lubię balsam do ust wiśniowo-czekoladowy Palmersa :)
    Ale wyobrażam już sobie zapach tego peelingu... mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o mamo! wiśnia z czekoladą to dopiero bombowe połączenie!

      Usuń
  22. Nie słysząłam jeszcze o tej firmie, ale ten peeling bardzo mnie zaciekawil;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam chyba nic z tej firmy, ale w UK jest duży wybór tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ojeeeeej, a ja jakoś nigdy nie zwracałam uwagi na ten słoik, a tu proszę jakie miłe zaskoczenie :D to bardzo moje zapachy, więc ślina pociekła mi do pasa od razu hyhy

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi ciekawie :)
    Chociaż ja i tak najbardziej lubię domowy peeling kawowy :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Peelingu d nich jeszcze nie miałam, muszę nadrobić, bo napędziłaś mi apetytu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetny jest! a ja czaję się na Twoje serum od nich :D

      Usuń
  27. z ogromną chęcią bym go przetestowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Apetyczny :D Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tej firmy, ale kiedyś trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wąchałam i pachnie identycznie jak moja oliwka z Palemrs'a.
    Muszę go sobie kiedyś sprawić!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja też taki chcę ! Muszę o nim pamiętać przy zakupach :P

    OdpowiedzUsuń
  31. Jesli ma tak piękne nuty zapachowe to na pewno go kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czuję że to coś dla mnie :) Mają inne kosmetyki z taką nutą zapachową? Nie znam jeszcze tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem - nie znałam do tej pory ich kosmetyków

      Usuń
  33. oj nabrałam na niego chęć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też o nim ostatnio pisałam! :) Cudowny jest! W końcu skuteczny peeling. Osobiście ubolewam trochę nad ceną, ale obawiam się, że i tak nie będę mieć zbytniego wyboru, bo wrócę do niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cena jest straszna - mógłby być ciut tańszy

      Usuń
  35. cenowo dużo, ale skusiłabym się:) z tańszych peelingów lubię Sweet Secret Farmony cukrowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sweet secret miałam, ale to zupełnie nie ten rodzaj peelingu ;)

      Usuń
  36. Uwielbiam takie konsystencje.

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...