środa, 22 stycznia 2014

Epona Cosmetics - krem na bazie mleka klaczy

Witam.
Dziś chciałam Wam zaprezentować przeciwzmarszczkowy krem na dzień i na noc na bazie mleka klaczy od Epona Cosmetics. Z podobnym typem kremu miałam już do czynienie >klik!<, tyle że tamten był na bazie wydzieliny gruczołu laktacyjnego ssaków ;) Zapraszam :)

Info od Producenta: dermokosmetyk do codziennej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. Dzięki unikalnej formule, bazującej na mleku klaczy wygładza zmarszczki, niweluje drobne linie i nierówności. Jednocześnie neutralizuje aktywność wolnych rodników i opóźnia proces starzenia się skóry. Substancje aktywne: ¼ mleka klaczy, olej ze słodkich migdałów, olej z awokado, skwalan roślinny, trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego, naturalna witamina E. Zawartość surowców naturalnych to 99,2%! Produkt przebadany dermatologicznie i alergologicznie. Nie testowany na zwierzętach.
Krem dostaniemy w grubiutkim, plastikowym opakowaniu. Wzornictwo skromne i proste. Aplikator to pompka air-less. Takie rozwiązanie w kremach lubię najbardziej ze względu nie tylko na higieniczność, ale i wygodę użytkowania. Krem wydobyć można aż do ostatniej kropli, co możecie zobaczyć na jednym ze zdjęć poniżej :D Dodatkowo otwór kremu zabezpieczony był specjalną zatyczką, jednak gdzieś się zawieruszyła ;)

Krem ma charakterystyczny zapach, jeśli można to nazwać 'zapachem' ;) Nie jest to zbyt przyjemny zapach, ale jest też bardziej 'ludzki' od woni kremu Gen Factor 02. Wiadomo, że jest to krem na bazie mleka klaczy i z racji tego, iż jest to krem prawie całkowicie naturalny, to chyba nie można wymagać pięknego, ale sztucznego zapachu. Jednak dla wrażliwych nosów może być nie do przyjęcia. Ja po pewnym czasie przyzwyczaiłam się do niego. Całe szczęście, że "pachnie' tylko podczas aplikacji :)

Krem ma fajną, lekką i nieco rzadką konsystencję. Jedna pełna pompka w zupełności wystarcza na twarz i szyję. Wchłania się błyskawicznie, może aż za bardzo, gdyż zastyga na twarzy już w trakcie aplikacji. Z tego względu czasem mam problem z późniejszą aplikacją podkładu, który po takiej 'bazie' bywa oporny.
Kremu używałam codziennie na dzień i na noc. Na noc używałam go bardziej obficie. Wystarczył mi na około 2 miesiące używania, więc myślę że jest to dobry wynik :) Co mogę o nim powiedzieć? Wspominałam już, że wchłania się momentalnie. Skóra robi się matowa a krem zastyga na twarzy. Czasem miałam wrażenie, że moja skóra jest zbyt napięta i jakby ściągnięta. Może to 'zasługa' jego przeciwzmarszczkowego działania. Nie wiem... 

Skóra w dotyku po użyciu tego kremu była gładka w dotyku. Mimo, że matowi i zastyga na twarzy to bardzo fajnie ją nawilża. Jeśli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe, to niestety nie zauważyłam żadnego efektu od wspomnianego uczucia napięcia skóry. Wiadomo, że jedno opakowanie kremu nie wygładzi nam skóry. Możliwe, że zużycie kilku opakowań przyniosłoby zamierzony efekt. A przyznam, że w moim wieku jest to miły efekt uboczny :D

Pojemność: 50ml 
Cena: 55zł
Dostępność: epona-cosmetics.pl/sklep/
 
Składniki (INCI):  Aqua, Equae Lac, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Caprylic/Capric Triglyceride, Sorbitan Stearate (and) Sucrose Cocoate,  Persea Gratissima (Avocado)Oil , Squalene,  Cetearyl Alcohol, Glycerin, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Lactic Acid, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol
Ocena: 5+/6
Bardzo fajny krem! Odejmuję mały minusik za uczucie ściągnięcia skóry i niezbyt przyjemną woń. 
Znacie już kosmetyki Epona? 
Pozdrawiam :*

28 komentarzy:

  1. Pierwszy raz słyszę o tej firmie i o kremie z mleka klaczy, brzmi co najmniej dziwnie, ale z drugiej strony... Mieliśmy śluz ślimaka, kozie mleko itp., więc i na działanie mleka klaczy można się pokusić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. 50zł za dobry krem to dobra cena ;)

      Usuń
  3. wow! Nie wiedziałam, ze taki produkt jest na rynku,

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach specyficzny, ale mi nie przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
  5. ani firmy nie znam,ani nie wiedziałam o produktach z mleka klaczy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej firmie i o takim kremie. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może się czepiam ale nie ma czegoś takiego jak gruczoł laktacyjny... jest gruczoł mlekowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest coś takiego jak gruczoł sutkowy laktacyjny ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. oczywiście, ale nie u klaczy :)

      Usuń
    4. no tak :) widocznie jakiś specjalista od myślenia popłynął :D

      Usuń
  8. ciekawy skład. słyszalam o tym kremie, ale mnie jakoś nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy, ale nie wiem czy potrafiłabym się przemóc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo...
      Choć do mleka krów nic nie mam... ;-)

      Usuń
    2. nie jest tak strasznie, da się wytrzymać, a całe szczęście że po aplikacji zapach znika :)

      Usuń
  10. miałam krem na bazie mleka oślego i był w porządku, więc chyba przyjrzę się bliżej temu, chociaż zapachu mleka nie znoszę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie do końca jest zapach świeżego mleka :)

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi ciekawie, choć nie wiem, czy sama zdecydowałabym sie na taki krem ;) Ale ogólnie rzecz biorąc, to uwielbiam airlessy :D O ile się nie zacinają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta pompka ani razu się nie zacięła :) ale nie radzę demolować pompki w trakcie używania, bo później mogą być problemy z wydobyciem kremu. ja na szczęście wpadłam na ten genialny pomysł gdy już kremu nie było w opakowaniu :)

      Usuń
  13. nie lubie sciagania na twarzy,ale przyznam ze krem jest ciekawym produktem ze wzgledu na sklad :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obecnie go kończę testować, i zgadzam się z Tobą zapach ma bardzo specyficzny. Ja uwielbiam konie więc zapach mi je przypomina.

    OdpowiedzUsuń
  15. mleko z klaczy mnie ciekawi :)) Fajny ten produkt,

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...