poniedziałek, 24 listopada 2014

Maskara pogrubiająca Mega Plush Volum' Express Maybelline + makijaż #93

Hej Kochani!
Dziś chciałam Wam opisać maskarę oraz pokazać jej efekt na zdjęciach. Niektóre dziewczyny pisały mi wcześniej, że ta maskara nie spisała się u nich, nie polubiły jej, po prostu im nie podeszła. Naprawdę nie wiem, od czego jest to zależne. Ja w ogóle nie mam problemów z tuszami. Nawet z tych, wydawałoby się najgorszych, umiem wyczarować ładny efekt. Nie pamiętam kiedy nie spodobała mi się jakaś maskara, wszystkie wyglądają i zachowują się u mnie ok. Może to zależy od sposobu aplikacji? Do dzisiaj opisywanego tuszu pogrubiającego Maybelline Mega Plush mam tylko jedno małe "ale", o którym przeczytacie w dalszej części postu. Zapraszam!
Info od Producenta: mega objętość dla rzęs, tak delikatna jak plusz. Konsystencja żelu-musu pielęgnuje rzęsy, nie krusząc ich. Miękka, elastyczna szczoteczka dopasowuje się do kształtu rzęs, unosząc je od nasady aż po same końce. Pogrubiająca maskara, która dba o rzęsy bez ich kruszenia.

Tusz zamknięty jest dosyć grubym opakowaniu, podobnym do Colossala, Falsies czy One By One. Szczoteczka to bardzo mięciutkie, cienkie, silikonowe włoski. Sama szczoteczka stanowi jakby osobną część, która jest lekko zgięta od trzonu i przez to delikatnie ruchoma. Taka forma włosia i zgięcia powoduje, że tusz dociera nawet do najkrótszych rzęs. 
Tusz podobno ma formułę żelu-musu. Możliwe, że tak jest, jednak ja podczas malowania nie dostrzegałam różnicy między tym tuszem a innymi, których do tej pory używałam. 
Tusz według mnie pokrywa rzęsy dosyć dokładnie. Bez problemu możemy aplikować drugą warstwę, gdyż pierwsza nie czyni rzęs sztywnymi. Ładnie rozdziela rzęsy, nie robi grudek i owadzich nóżek. Spektakularnego pogrubienia nie ma, ale przy dwóch warstwach jest ok. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to jest to, iż gdy nie użyję bazy pod cienie, to tusz potrafi odbijać się na górnej powiece, czego ja osobiście bardzo nie lubię. Możliwe, że na krótszych rzęsach tego problemu nie będzie.
Tuszu używam już przeszło miesiąc a cały czas zachowuje się bardzo dobrze. Po miesiącu zrobił się bardziej gęsty (a nadal nie kruszy się), ale to nie żaden minus, gdyż teraz bardziej je pogrubia. Tusz zmywa się bezproblemowo każdym płynem micelarnym.

Pojemność: 9ml
Cena: ok. 30zł
Dostępność: większość drogerii
Ocena: 5+/6
To bardzo dobra maskara! Ładnie pogrubia, nie kruszy się i nie robi owadzich nóżek. Zmywa się bezproblemowo. Malutki minus za odbijanie na górnej powiece w przypadku nieużycia bazy pod cienie.
Znacie już tę maskarę? Dajcie znać jak u Was spisała się!
Pozdrawiam :*

40 komentarzy:

  1. Po 2 użyciach stwierdzam, że jest ok, zobaczymy jak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja polubiłam chyba po kilku użyciach dopiero ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wygląda, nie miałam okazji go używać. Zdradź co masz na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden Rose Velvet Matte nr 07. Tutaj pokazywałam kilka kolorków ;)
      http://kulkaowszystkim.blogspot.com/2014/02/golden-rose-velvet-matte-lipstick-02-03.html

      Usuń
    2. Uwielbiam te pomadki ;) Ale tej jeszcze nie mam :P. Cudownie wygląda na Twoich ustach,

      Usuń
    3. dzięki :* właśnie ten odcień najbardziej lubię z tej serii :)

      Usuń
    4. :) Moim ulubionym jest 02 ;)

      Usuń
    5. 02 też lubię, jest nieco ciemniejsza i pasuje do większości makijaży :)

      Usuń
  3. Piękny efekt. Ja do tej pory byłam wierna Essence, get big lashes ale skusiłaś mnie tą maskarą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że z Essence nie miałam do tej pory maskary?!

      Usuń
  4. Hmm... efekt na rzęsach mi się podoba, ale chyba nie polubiłabym się z taką szczoteczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ona jest taka dziwna na pozór, ale bardzo fajnie się nią operuje :)

      Usuń
  5. U mnie się nie sprawdziła, ale o tym w środę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak pisałam, ja mam dość specyficzne rzęsy, którym wszystkie tusze pasują :)

      Usuń
  6. bardzo ładny efekt... ale jakoś nie kusi mnie ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ma się sprawdzone, to nie ma czego szukać. ja zawsze jestem ciekawa nowości :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię Maybelline, muszę spróbować tej maskary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w l.o. bardzo lubiłam turbo boost :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że nie pożałujesz :)

      Usuń
  9. Bardzo lubię patrzeć jak robisz makijaż w poście bo jest zbliżenie na oko a ja lubię patrzeć na ten kolor <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Kochana! :* rzadko ostatnio publikuję makijaże, więc Twoje słowa bardzo mnie ucieszyły :*

      Usuń
  10. aktualnie ją używam i nie mam do niej większych zastrzeżeń:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się efekt na rzęsach. Mój tusz chyba wymaga już wymiany, więc może skuszę się na tę maskarę.
    Poza tym świetny makijaż! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt jest bardzo, bardzo ładny. Nie jest jakiś spektakularny, teatralny, ale rzęsy są naturalnie podkreślone, subtelnie, ale tak... no ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. ładny efekt uzyskałaś! ja jednak nie przepadam za takimi szczoteczkami... ale może kiedyś wypróbuję ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Dał u ciebie naprawdę fajny efekt. Bardzo sobie chwalę tusze Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem jak na tę kasę i tę markę całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  16. No to jesteśmy niezłymi przeciwieństwami ;D Mi z kolei prawie żadna maskara nie pasuje, taką jestem marudą;p Tej byłam bardzo ciekawa ale po tych mieszanych recenzjach już sama nie wiem czy sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. będąc w super pharm trzymałam go w rękach, ale ostatecznie się powstrzymałam, bo ostatnio zakupiłam 2000 calories Max Factor :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę że wart swojej ceny. Ja ostatnio zawiodłam się na Rimelku z "olejkiem arganowym"

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam tej maskary, na razie mam superShock od Avon i Rimmel Wonder'full

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tą maskarę. Używam i używam i ... mam wrażenie, że używam niewidzialnego tuszu. Ta szczoteczka jakby nabiera tak mało produktu, że go nie widzę :D Nie jest wodoodporny ale mamy deszczową porę i nic się nie rozmazuje...

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ladnie sie u Ciebie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie to nabijanie klienta w butelkę, bo taki efekt da tusz z Lovely za 9,70 nie trzeba 30 zł, sprawdziłam na sobie:) bądź co bądź ładnie pokreślił rzęsty ale efektu WOW brak.

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...