piątek, 20 lutego 2015

Nie zawsze nowe rozwiązania są lepsze... Chusteczki zmywające lakier z paznokci JELID

Hej Kochani!
Od jakiegoś czasu do zmywania lakieru do paznokci używam chusteczek zmywających Jelid. W ogóle nie byłam przekonana do takiej paznokciowej nowości i okazało się, że jednak słusznie...Jeśli jesteście ciekawi, co mi w nich nie grało - zapraszam do dalszej części postu.
Info od Producenta: chusteczki do zmywania lakieru Jelid to nowy produkt dedykowany pielęgnacji dłoni i stóp. Pakowane są indywidualnie w saszetkach, które nie zajmują wiele miejsca. Wydaje się być koniecznym elementem wyposażenia każdej damskiej torebki, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będą nam potrzebne. Jedna chusteczka starcza na zmycie 10 paznokci, a dzięki zawartemu w składzie olejkowi kokosowemu, pozostawiają po użyciu przyjemny zapach. Nie zawierają acetonu.
W opakowaniu znajdziemy 50 sztuk chusteczek, każda pakowana osobno. Pudełko jest kiepskiej wytrzymałości, przywędrowało do mnie już rozerwane. Wzornictwo nie przemawia do mnie. Może same saszetki wyglądają ok, ale pudełko dla mnie ma taki suchy design. Wygląda jak stare opakowanie leku z gabloty w przychodni.
W saszetce znajdziemy malutki kwadracik złożony 2 razy. Jest on średnio nasączony a wykonany z lekko sztywnego "materiału".
Ostatnio nie maluję paznokci żadnymi ciemnymi lakierami, czy zawierającymi drobinki. Jeszcze ze dwa miesiące temu w ogóle ich nie malowałam. Jakoś tak mi przeszła mania lakierowania :) Teraz wybieram tylko odcienie nude, nieco stonowane i pastelowe. Chyba starość ;) 

Do testów tychże chusteczek nie używałam więc żadnych wyżej wymienionych. I na moje jasno pomalowane paznokcie potrzeba mi było po 1 chusteczce na dłoń. Więc podwójna ilość, niż obiecywał Producent. Po prostu według mnie aby 1 chusteczka starczała na 10 paznokci musiałaby być albo większa, albo bardziej nasączana. A tak wychodzi to słabo wydajnie. Nie wyobrażam sobie ile potrzeba chusteczek do ciemnych lakierów, czy tych z drobinkami!

Oczywiście jest to idealna opcja "do walizki"  czy do torebki, kiedy każdy centymetr wolnego miejsca się liczy. Przy zwyczajnym domowym użytkowaniu wolę zmywacze w tradycyjnej formie.
Zapach jest dosyć kontrowersyjny, dla mnie nie należy do najprzyjemniejszych, ale da się przeżyć. Nie mam jakiegoś czułego nosa. Plusem jest to, że nie jest mocny i nie roznosi się po całym domu.
Zawartość: 50 chusteczek
Cena: ok. 18-25zł w zależności od promocji
Dostępność: nie wiem, czy są dostępne w stacjonarnych drogeriach. Otrzymałam je do przetestowania i nie dostałam o tym żadnej informacji. Widziałam je natomiast w internetowych aptekach. 

Ocena: 3-/6
Niestety nie bardzo polubiłam się z tymi chusteczkami. Fajnie będą spisywały się jako mały gadżet do torebki czy walizki, ale w zaciszu domowym wolę tradycyjny zmywacz. Zauważyłam jedyny plus - chusteczki nie wysuszają skórek. Tyle.
P.S. Szkoda, że Producent nie zamieścił na opakowaniu informacji, że poprzez kupno tych chusteczek wspieramy podopiecznych Fundacji Wcześniak "Rodzice Dzieciom"...
Pozdrawiam :*

16 komentarzy:

  1. Faktycznie na podróże by się przydał. Już raz rozlał mi się zmywacz w walizce :-(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie to gadżet, który mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na podróże tak, ale w domu bym nie używała ;.p

    OdpowiedzUsuń
  4. Na jakiś wyjazd ok, ale jednak też wolę zwykłe zmywacze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie lubię takich produktów;) Nawet na wyjazdach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na podróż wydają się idealne. Ale serio? taka mała na 10 paznokci...? Nie wiem, jakoś mnie nie przekonują, zdecydowanie też wolę tradycyjną metodę

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne i powinny być w torebce każdej kobiety

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam wole nalać zmywacw mały słoiczek, włożyć gąbkę i taki noszę w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja je polubiłam, ale tak jak mówisz - tylko do torebki/na wyjazd :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nimi umyłam lustro z kleju (poprzednie pękło), więc zostało mi ich tylko kilka :) Na wyjazd jak najbardziej, przynajmniej nic się nie rozleje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja miałam kiedyś zmywacz do paznokci w płatkach o zapachu truskwek. Pachnieć, nie pachniał od zbyt ładniej, ale dobrze zmywało mi się nim poznockie. Przynajmniej nie oblałam się zmywaczem - jak to potrafię :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie czasami lepsze jest wrogiem dobrego - ja zostaję przy normalnym zmywaczu, a teraz to już w ogóle przerzuciłam się na hybrydowy mani i nie mam problemu z "nagłymi" sytuacjami lakierowymi ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. mam je,tak jak pisesz,jedna chusteczka na jedną dłoń,do ciemnych lakierów zużywałam 3 chusteczki na obie łapy :) dla mnie zapach brr...jak hmm...wymioty :P trzymam je jak skończy się tradycyjny zmywacz i zapomnę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie kuszą mnie takie chusteczki, preferuję zwykły zmywacz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. no fakt na wyjazd taki zmywacz bd spoko u mnie na dłuższą chwilę raczej nie wypaliłby taki sposób zmywania lakieru

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...