piątek, 17 kwietnia 2015

Zdenkowane w marcu 15'

Hej Kochani!
Druga połowa kwietnia to trochę zbyt późno na podsumowywanie ubiegłego miesiąca, ale co się odwlecze... W tym tygodniu dotknęło mnie chyba jakieś przesilenie. Gdy już miałam zbierać się za pisanie, to nagle mi się odechciewało. Na przykład wczoraj chciałam pokazać Wam moje ostatnie łupy sukienkowe. Już wyprasowałam wszystkie, ale nie miałam koncepcji jak zrobić ładne zdjęcia. Sukienki poszły z powrotem do szafy :) Na dodatek nie dostałam pracy, na którą liczyłam, więc wczoraj miałam zepsuty humor przez cały dzień. Ale już nie marudzę. Dziś chciałam podsumować marzec pod względem zużytych produktów. Zapraszam :)
Niestety nie tylko zużywałam w lutym. Musiałam też pozbyć się kilku produktów, których nawet nie użyłam a termin przydatności minął.  I tak pozbyłam się:
1 i 2. Cieni z Marizy, które początkowo miały być dla mnie. Później chciałam przeznaczyć je na rozdanie aż w końcu wylądowały w koszu.
3. Zużyłam ukochany tusz Lovely Curling Pum Up Mascara [klik!]. To już kolejne opakowanie. Uwielbiam.
4. Tego gagatka należało pozbyć się już dawno. To pędzel Avon do bronzera z naturalnego włosia. Spisywał się genialnie.
5. Jak co miesiąc znalazł się tu szampon Dove do włosów zniszczonych (pozbywam się zapasów z zeszłorocznego wypadu z Dove i wizaz.pl) oraz... 6 ,7 i 8 ... kuracja Dove do włosów zniszczonych. Genialna!
9. Zużyłam również maskę Gerovital H3 [klik!] oraz (10.) micel rumiankowy Green Pharmacy, który szczypał w oczy. Wersje owsianą polecam jak najbardziej. Tutaj macie porównanie obu wersji [klik!]
11. Niestety musiałam wyrzucić balsam brzozowy z betuliną od Sylveco. Używałam go latem na zaczerwienioną po opalaniu skórę. Spisywał się genialnie, jednak miał krótki termin przydatności. Nie zdążyłam nawet napisać recenzji. 
12. Kokosowy żel pod prysznic Bomb Cosmetics - w końcu go zużyłam! [klik!] Żel zachowywał się ok, ale zapach totalnie sztuczny :(
13. The Secret Soap Store porzeczkowy krem do rąk [klik!] GENIALNY zarówno pod względem działania jak i zapachu! 
15. Pomadka ochronna Mythos. Niestety nie :(
16. Błyszczyk ArtDeco o niezidentyfikowanym odcieniu - bardzo przyjemny w użytkowaniu i wyglądzie.  
17. Woda toaletowa Avon Celebre -kultowy zapach, który powrócił kilka lat temu na prośbę klientek :) 
18 i 19. Pomadki Sylveco. Już nie pamiętam, które to już opakowania :) Uwielbiam wszystkie 3 [klik!], [klik!] i [klik!].

Pozdrawiam :*

23 komentarze:

  1. Niestety nic nie znam :( Produkty z Dove najbardziej mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łłłłłooo dużo tego :) Ciekawe produkty, szkoda że niektóre tak szybko się kończą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie Ci poszło. Rozstanie z pędzlem chyba było bolesne?

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję zużyć (wyrzutków mniej:), ciekawi mnie balsam sylveco - chętnie się skuszę na niego, teraz na letni okres będzie jak znalazł:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sporo tego zużyłaś

    Zapraszam do mnie na rozdanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten balsam z Sylveco z betuliną ile ma miesięcy przydatności?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za produktami doce, za to mariza mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wciąż zwlekam z kupnem pomadek Sylveco ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze wypróbować więcej kosmetyków od sylveco ;)
    Pomadkę z peelingiem uwielbiam ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Też chcę tyle denkować! Żałuję, że ten tusz się u mnie nie sprawdza.
    Natomiast jeśli chodzi o produkty Sylveco - zaczynam coraz bardziej lubić. Balsamu brzozowego nie miałam, ale kojący balsam do ciała z miętą sprawdza się świetnie. Lekko chłodzi, więc na zbliżająca się letnią porę idealny. Mam też tonik do twarzy. Jak na blogerkę przystało - czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś ten tusz Lovely i rzeczywiście rewelacja za tak niską cenę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś ten tusz Lovely i rzeczywiście rewelacja za tak niską cenę.

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie Ci poszło, żółty tusz z lovely to mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też uwielbiam tusz z Lovely :) Pięknie podkręca moje rzęsy i jest trwały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłam ciekawa jak Ci sie spisał ten żel z Bomb Cosmetics, bo ja kiedyś miałam jeden czy dwa kosmetyki i właśnie sztuczny zapach totalnie mnie odrzucał.. Także chyba oni ogólnie tak mają :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Celebre, już o nim zapomniałam! Przypomina mi czasy podstawówki, kiedy moja kuzynka była konsultantką Avonu i moja mama zamawiała u niej ten zapach. Już go nie pamiętam, ale gdybym go powąchała na pewno wydałby mi się znajomy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Spore denko. Za taką cene ten tusz to prawie mój ulubiony :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Duże denko, moje gratulacje :) Z Twoich zużyć najbardziej ciekawi mnie porzeczkowy krem do rąk z SSS - nie miałam jeszcze okazji używać kremów tej marki, ale recenzje są bardzo zachęcające :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie żółty tusz się nie sprawdził.
    Gratuluję zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam straszny katar. Celebre znam doskonale to piękny zapach :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...