wtorek, 21 czerwca 2016

Wygładzający scrub do ciała z owsem Bjobj

Hej Kochani!
Korzystając z 2-tygodniowego urlopu, mam zamiar nadrobić trochę blogowych zaległości. Nie obiecuję, że posty będą pojawiały się codziennie, ale staram się powrócić na dawny tor. Pamiętam czasy, gdy publikowałam posty codziennie. Teraz niestety na niektóre czynności brakuje czasu, niekiedy nawet siły. 
Dziś mam dla Was recenzję wygładzającego scrubu do ciała z owsem od Bjobj. Produkt naturalny ze składnikami pochodzącymi z upraw ekologicznych. Zapraszam więc na recenzję!
Info od Producenta: scrub do ciała o bogatych, odżywczych formułach skomponowanych z organicznych, roślinnych składników. Głęboko oczyszcza, wspaniale regeneruje i wygładza skórę, uwalniając ją od zanieczyszczeń, pozostawia ją miękką i aksamitną. Stymuluje mikrocyrkulację krwi i limfy.
Kluczowe składniki roślinne:
Ekstrakt z owsa stosowany w kosmetykach Bjobj jest otrzymywany za pomocą specjalnej obróbki na zimno. Wzbogacony cennymi substancjami pochodzenia roślinnego: olejami,  ekstraktami  roślinnymi  i olejkami  eterycznymi pochodzącymi z roślin z upraw organicznych lub roślin dziko rosnących jest wspaniałym składnikiem w produktach kosmetycznych. 
Owies koi, zmiękcza, odżywia i nawilża, działa powlekająco, łagodzi podrażnienia i sprzyja ich regeneracji.
β-glukan występujący w dużej ilości w owsie wykazuje duże podobieństwa strukturalne do kwasu hialuronowego, a co za tym idzie, podobnie jak kwas hialuronowy silnie nawilża.
Olejek ze słodkich migdałów jest szczególnie zalecany dla skóry wrażliwej, dzięki swoim właściwościom wygładzającym, nawilżającym, uspakajającym, chroni i leczy najbardziej wrażliwą skórę. Jest szczególnie polecany przeciw swędzeniu i zaczerwienieniom.  Uważany jest za bogate źródło substancji przeciwstarzeniowych, ponieważ ma zdolność wypełniania zmarszczek. Nawilża skórę czyniąc ją bardziej miękką.  Olej migdałowy zawiera szereg naturalnych substancji odżywczych, takich jak proteiny, sole mineralne oraz witaminy A, E, D i z grupy B. Witaminy A i E zaliczane są do „witamin młodości”, które pozytywnie wpływają na jędrność i elastyczność skóry, opóźniając procesy starzenia. Witamina D chroni skórę od negatywnych czynników zewnętrznych, zaś witaminy z grupy B zapobiegają odwodnieniu komórek. Olej migdałowy zawiera również duże ilości kwasu linolowego i oleinowego, które zmiękczają naskórek i wzmacniają lipidową barierę ochronną skóry.
Rozprowadzony na skórze nie pozostawia tłustej i lepkiej warstwy, szybko się wchłania.
Olej z kiełków pszenicy to niezwykle bogate źródło witaminy E, która bardzo dobrze wpływa na szorstką i zniszczoną skórę. Wzmacnia ją, uelastycznia, spowalnia procesy starzenia i chroni przed niekorzystnym działaniem słońca.  Olej ma również niezwykle  silne działanie nawilżające i przeciwzapalne,  nadaje skórze gładkość i miękkość.  Łatwo przenika do naskórka.
Masło Shea jest wspaniałym składnikiem o działaniu odżywczym, regenerującym i natłuszczającym. Zapobiega procesom starzenia, odmładza skórę dzięki dużej zawartości naturalnych witamin i kwasów tłuszczowych.
Peeling zamknięty jest w mięciutkiej tubie z zakręcanym aplikatorem. Niestety otrzymujemy tylko 150ml, więc jak na peeling do ciała, to zdecydowanie za mało (przynajmniej dla mnie). Wzornictwo jest bardzo minimalistyczne, surowe, jakby "apteczne". 
Zadziwiła mnie bardzo jego konsystencja, bo do czynienia mamy tutaj jakby z gęstym kremem, zawierającym drobinki. Drobinki peelingujące są duże, dosyć ostre, ale według mnie mogłoby być ich więcej. Zapach jest zupełnie "spodziewalny", jeśli chodzi o kosmetyki naturalne. Czyli tak jakby go nie było a czasem zaleci mi zjełczałym kosmetykiem. Taki urok naturalnych produktów pielęgnacyjnych :)
Peeling ma dosyć ostre drobinki, ale według mnie jest ich za mało, abym czuła się w pełni zadowolona. Ja lubię ostre peelingi, takie które dają super efekt, a skóra na długo po kąpieli jest długo czerwona :) Tutaj mogę oczywiście stopniować efekt poprzez siłę nacisku, jednak czegoś mi brakuje. Peeling dobrze oczyszcza skórę z martwych komórek naskórka. Dzięki zawartości wielu dobroczynnych składników sprawia, że jest ona silnie nawilżona, odżywiona i miękka w dotyku. Takiego efektu nie uświadczę po peelingach, których zazwyczaj używam. Tutaj bardzo wielki plus. 
Jestem w pełni świadoma, że jest to produkt naturalny i nie mogę spodziewać się pięknego, kuszącego zapachu. Bez tego efektu da się żyć, a nasza skóra może nam się kiedyś za to odwdzięczy :) Ubolewam jedynie nad tym, że 150ml to zdecydowanie za mało, abym mogła cieszyć się piękną skórą przez długi czas. Po kilku użyciach produktu ubywa praktycznie połowę...

Pojemność: 150ml
Cena: ok. 50zł
Dostępność: biobeauty.pl

Jak widzicie - produkt ma swoje plusy i minusy. O jego działaniu i efektach najlepiej przekonać się na własnej skórze :)
Pozdrawiam :* 

8 komentarzy:

  1. Całkiem przyjemny produkt, warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie cena zdecydowanie za wysoka wole sama zrobić peeling za pare złoty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o chętnie bym spróbowała, bo lubię tego typu scruby

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię mocniejsze peelingi, jeśli chodzi o ciało, więc nie wiem, czy byłabym z niego zadowolona. Ale jednak składniki zachęcają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skład ma rzeczywiście piękny, ale do ciała też lubię żeby jednak peeling miał dużo drobinek i żeby były ostre.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma świetny skład :), ale cena jest moim zdaniem dosyć wysoka! :) Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Drogi jak na taką małą pojemność, ale wstępnie mi się podoba :-) A firmę widzę po raz pierwszy!

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...