czwartek, 6 września 2018

Erborian - Touch Pen Korektor. Czy znalazłam swój ideał?

Hej Kochani!
Korektory. Korektory, to ciężki temat. Tak ciężki, jak czasem potrafią one same być... Ile to już razy wydawało mi się, że znalazłam swój ideał, ale zawsze coś. A to był za ciężki, zbierał się w zmarszczkach, czy jego efekt był marny. Ostatnio używałam koreańskiego korektora Erborian - Touch Pen w odcieniu Doré. Nie powiem, zaskoczył mnie. O jego wadach i zaletach piszę w dalszej części postu. Zapraszam!
Zainspirowane rytuałami piękna Koreanek, sprytne i wielozadaniowe pióro, które koryguje. Wyrównuje koloryt i modeluje cerę. Formuła Touch Pen, wzbogacona wąkrotką azjatycką o właściwościach wygładzających, pozostawia delikatną i gładką mgiełkę na skórze, transparentnie wyrównując jej koloryt. Aplikator z gąbką umożliwia uzyskanie regulowanego, ultra lekkiego wykończenia i jest doskonały do poprawek w ciągu dnia. Idealnie kamufluje cienie pod oczami, niedoskonałości i widoczne oznaki upływu czasu i zmęczenia, aby precyzyjnie wydobyć blask skóry poprzez konturowanie luz zaznaczenie wybranych stref twarzy.

Korektor kupimy wyłącznie w perfumeriach Sephora stacjonarnie lub on-line [klik!] w cenie 125zł za 5ml.


Wszystkie korektory, których używałam do tej pory były raczej średnie. Przez 7 lat pisania bloga ukazała się tylko jedna recenzja korektora P2, a było to w 2012 r. :) O reszcie nie chciało mi się nawet pisać. Aż do dzisiaj. 
Korektor Erborian dostaniemy w formie pisaka, zakończonego dużą, okrągłą gąbeczką. Wydobywa się go poprzez klikanie końcówki z drugiej strony. Gąbeczka jest mięciutka i bardzo wygodna w aplikacji. Opakowanie jest plastikowe, wzornictwo minimalistyczne. Całość prosta i elegancka. 
Korektor ma lekką, kremową konsystencję. Gąbeczka świetnie radzi sobie przy aplikacji, więc nie potrzeba już wklepywać korektora palcami. Po wklepaniu go w odpowiednie miejsca, zastyga na twarzy, nie tworząc jednak skorupy, gdyż całość wygląda naprawdę bardzo naturalnie. Świetnie maskuje niedoskonałości, tworząc na skórze satynowy, gładki film. Do tego bardzo pięknie pachnie! Zaskoczył mnie tym, że nawet pod koniec dnia wygląda idealnie i nie zbiera się w zmarszczkach. Świetnie radzi sobie na górnej powiece jako baza pod cienie. Używałam go tak niejednokrotnie i nigdy mnie nie zawiódł.
Jakie ma minusy? W ofercie są tylko 2 odcienie, chociaż myślę, że i z tymi dwoma odcieniami każdy znajdzie dla siebie ten odpowiedni. Ja mam akurat ten ciemniejszy, ma bardzo żółty tony. Latem, na opalonej skórze wyglądał super, ale późną jesienią, czy zimą będzie dla mnie zdecydowanie za ciemny. Pod uwagę należy wziąć również to, że należy go zużyć w ciągu 3 m-cy od otwarcia, więc może zdążę go wykończyć, zanim odcień będzie dla mnie zbyt ciemny.
Nie wiem czemu ten korektor nie jest tak popularny. Ostatnio szukałam recenzji na jego temat i nie znalazłam żadnej! Szkoda, że tak mało się o nim słyszy! Szczerze polecam!
Pozdrawiam :*

2 komentarze:

  1. Faktycznie wydaje się być leciutki ale całkiem fajne krycie ma. Ja mam też problem z korektorami. Czasem wyglądają spoko, a czasem postarzają mi skórę o 20 lat. Ostatnio nawet zaczęłam nakładać krem BB ze Skin 79 pod oczy i całkiem fajnie się sprawdza. Chętnie przetestuję ten korektor, o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krycie ma spoko. no z tymi korektorami to różnie bywa :)

      Usuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...