wtorek, 5 marca 2013

Le Petit Marseillais - peeling prosto z Francji

Witam.
Dziś o kosmetyku prosto z Francji - soin gommant corps au karite, sucre roux & huile d'argan, czyli po naszemu - złuszczający peeling do ciała z masłem shea, brązowym cukrem i olejkiem arganowym Le Petit Marseillais. Ten jak i inne francuskie smakołyki można nabyć w sklepie charme-de-provence.pl
Od Producenta:
Pielęgnacja ciała kosmetykiem nawilżającym firmy Le Petit Marseillais łączy w ramach jednego kroku delikatne złuszczenie i nawilżenie oraz prawdziwą przyjemność. 
Wzbogacony w masło shea, brązowy cukier oraz olej arganowy, delikatnie usuwa martwe komórki skóry i eliminuje uczucie jej napięcia. 
Dba o suchą skórę przez swoje właściwości nawilżające i odżywcze. Skóra odzyskuje blask i miękkość. 
Masło shea i olejek arganowy znane są od tysiącleci w północnej Afryce ze swych właściwości odżywczych i zmiękczających.
Do bardzo suchej skóry.
Moje wrażenia:
Opakowanie: wygodna plastikowa tuba
Konsystencja: zbita
Zapach: piękny zapach olejku arganowego
Kolor: żółty
Zastosowanie: złuszczenie, nawilżenie, odżywienie ciała
Pojemność: 150ml
Cena: ok. 35,90zł
Dostępność: sklep Charme de Provence klik!
Pierwsze co urzekło mnie w tym peelingu to zapach - cudowny, piękny i urzekający. Jest to zapach zbawiennego olejku arganowego - dla porównania pachnie identycznie jak kosmetyki do włosów Balea Professional!
Konsystencję ma gęstą jednak nie zbitą a kremową. Niestety na zdjęciu powyżej są resztki peelingu zmieszanego z wodą, zapomniałam zrobić zdjęcie wcześniej a kosmetyku fizycznie już nie ma. Peeling zawiera kryształki brązowego cukru oraz małe brązowe drobinki - to pewnie jakieś zmielone łuski. 
Podczas masowania peeling robi się kremowy, nie ślizga się po ciele i zmienia barwę z żółtego na biało-kremową. Efekt ścierający jest delikatny. Ja osobiście wolę mocne zdzieraki, więc to jedynie mi w nim nie pasuje.
Jednak po peelingu skóra jest fajnie oczyszczona z martwego naskórka. W dotyku jest miękka i gładka. Masło shea i olejek arganowy dobrze nawilżają i odżywiają ciało. Po kąpieli ciało jeszcze delikatnie pachnie olejkiem arganowym - uwielbiam ten zapach!
Skład:
Ocena: 6-/6
Dla mnie bomba! Jestem zauroczona jego zapachem. Odjęłam tylko minusik, ponieważ pomimo iż wolę lepszy efekt peelingujący, to kosmetyk świetnie spisał się w pozostałych aspektach.
P.S. Le Petit Marseillais to podobno lider żeli pod prysznic i mydeł na francuskim rynku ;)
Znacie kosmetyki tej francuskiej firmy?
Pozdrawiam :*

12 komentarzy:

  1. Pierwsze słyszę. Choć ja również preferuję mocne zdzieranie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię mocne zdzieraki, ale ten spisał się nieźle

      Usuń
  2. Nie znam, ale skoro działa - to super produkt. Dobry na tą porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie znam żadnego francuskiego kosmetyku. Ten ma bardzo fajną konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o tej firmie, ja tam robię domowe peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę domowej roboty peelingi:)

      Usuń
  5. Nie znam tej firmy, ale kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam wcześniej tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekwy ten kosmetyk.....i nie taki tani :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tak kochana masz całkowita racje, ja pisałam zupełnie o czym innym , ale poprawiłam posta ha ha....masakra jaki daun ze mnie :) krem pod oczy mam z MADAME :) smieje sie sama z siebie ze po urodzinach dwa dni i chyba jeszcze mnie trzyma heheheh

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...