sobota, 21 września 2013

kilka słów o jesiennych woskach Yankee Candle

Witam.
Jako, że wczoraj kliknęły mi się zupełnie przypadkiem zimowe nowości Yankee Candle, postanowiłam napisać kilka słów o jesiennych woskach, które już prawie uleciały z dymem.
Vanilla Chai - herbata waniliowa. Jako, że oficjalnie rozpoczęłam sezon herbatowy, to i polubiłam zapach tego wosku. Obawiałam się, że wanilia będzie mdła lub co gorsze mocno dusząca. Okazuje się, że wanilii jest tutaj ile trzeba. Jest ona pomieszana z cynamonem i to sprawia, że lubię ponure jesienne wieczory z herbatką w tle. Zapach jest dosyć intensywny i trwały - rozchodzi się po całym domu. Pełen relaks! TAK
November Rain - listopadowy deszcz. Mi spodobał się tak średnio, ale mojemu mężowi bardziej, przez co dla mnie jest to typowo męski zapach. Ja tutaj nie czuję zapachu typowego deszczu, czy jesiennych liści, ale ozon i bursztyn jest tutaj mocno wyczuwalny. Zapach zaliczyłabym do kategorii świeżych - jest podobny do niektórych płynów do płukania E ;) NIE
Lake Sunset - zachód słońca nad jeziorem. Z całej jesiennej czwórki podoba mi się najmniej. Nie potrafię go dokładnie opisać... Nie wyczuwam tutaj nic konkretnego. Dla mnie jest świeży, ale lekko mdły. Nie to co Pink Sands, czy Soft Blanket :( NIE
Salted Caramel - słodko-słony karmel. I na koniec wisienka na torcie! Jest to mój ulubiony zapach ever! Dla mnie to zapach ciasta 3Bit - czyli połączenie słodkiej krówki z lekko słonym ciasteczkiem. Zapach nie jest słodko mdły ani duszący. Po otwarciu pudła z woskami czuję tylko Salted Caramel! Ten ciepły zapach roznosi się po całym domu i co najważniejsze - czuć go jeszcze długo po wypaleniu! Like it! TAK

Teraz czekam na zimowe nowości i z pewnością dam Wam znać jak się sprawują ;) A Wy który zapach z jesiennej czwórki polubiliście najbardziej?
Pozdrawiam :*

32 komentarze:

  1. Chyba się skuszę na ten karmel :D Mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te Twoje opisy sprawiły, że mam ochotę na ciasto 3bit;p nie miałam jeszcze wosków do kominka, ale chyba teraz się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem chyba jakimś odmieńcem, ale jeszcze nigdy nie miałam żadnego yankee candle i jakoś mnie nie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zamówiłam sobie m.in. ten karmel i skoro mówisz, że jest rewelacyjny to czekam z niecierpliwością na listonosza:) Jak tylko otrzymam paczuszkę to zapewne też będę się chwaliła nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja się nie mogę doczekać zimowej kolekcji:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz żałuję, że nie kliknęłam jednak Salted Caramel.
    November Rain też mi się nie spodobał... Jakiś mało jesienny jednak wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak Salted Caramel jest cudny :) Ja jednak jestem zakochana w November Rain :] I tak lake sunset podoba mi się najmniej :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przedwczoraj kupiłam moje pierwsze woski - Lake Sunset i Salted Caramel. Ten pierwszy bardzo mi się spodobał, ma w sobie coś ananasowego :) Salted Caramel czeka na swoją kolej i jestem ciekawa, jak będzie pachnieć w kominku, bo przez folijkę czuję czasem solony karmel, a czasem kawę rozpuszczalną :D

    OdpowiedzUsuń
  9. w piątek zamówiłam swoje pierwsze woski i kominek, widzę, że również zamówiłaś november rain ciekawa jestem jak pachnie, bo właśnie czytam i widzę, że wielu osobą nie przypadł jakoś do gustu, żałuję, że nie dałam się skusić na karmel... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Od pewnego czasu mam ochotę na te woski, szczególnie na Soft Blanket albo Clean Cotton, który polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Clean Cotton nie miałam jeszcze, ale Soft Blanket bardzo polubiłam :) czysty, świeży i trwały :)

      Usuń
  11. Mam November Rain i dla mnie pachnie typowym facetem :D
    Ja i mój ukochany zakochaliśmy się w nim od pierwszego powąchania...
    Lake Sunset faktycznie jest średni, ale za to Pink Sands kocham!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam, żadnego z tych ;) Ostatnio kupiłam Fresh Cut Roses i się zawiodłam. Bo choć w tarcie pachnie faktycznie świeżo ściętymi różami o tyle przy topieniu zamienia się dusząco babcinorózany zapach :/

    OdpowiedzUsuń
  13. zamówiłam właśnie salted caramel i vanilla chai :)

    OdpowiedzUsuń
  14. November rain brzmi ciekawie...Stacjonarnie u mnie ciężko z woskami YC :/ ostatnio były same słodkie zapachy ( typu lemon, wanilia, miód, banany) a takich nie znoszę wiec wzięłam samotny midsummer's night i...wypalam go w łazience :D idealny jako odświeżacz :D nie kupie go więcej, chyba, że znów do łazienki:)
    Ale ogólnie jestem pod wrażeniem intensywności i trwałości tych wosków.
    Tak poza tym to mam chętke na ten karmel i jakieś korzenne ( to tak w ramach zbliżającej się zimowej aury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w kielcach mam jeden sklep, który ma YC - nie licze Organique, bo tam jest tylko kilka sztuk wosków wątpliwej świeżości ;)

      zawsze zamawiałam albo w choco bath, świat zapachów, zapach domu - za każdym razem w innym miejscu ;)

      Usuń
  15. mi 'Lake Sunset' bardzo się podoba ;) a teraz właśnie zapaliłam po raz pierwszy 'Salted Caramel' :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z przyjemnością bym się skusiła na ten karmelowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Salted Caramel muszę wypróbować, uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marzy mi się Vaniila Chai :) Muszę chyba zacząć działać i w końcu zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Salted Caramel najlepszy :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  20. nigdy ich jeszcze nie miałam, ale tyle się naczytałam, ze na pewno kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze żadnego z tych zapachów, ale po Twojej recenzji już wiem że będę chciała wypróbować Vanilla Chai ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam Salted Caramel, jeszcze go nie paliłam, ale po Twoim opisie będzie następnym, który wyląduje w kominku :D

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda, że u mnie w mieście nigdzie nie mogę dostać ich stacjonarnie ani powąchać :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Wąchałam całą 4 i mi przypadl do gustu November Rain jednak nie zakupiłam go, bo mam inny wosk o podobnym zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nivember Rain to mój faworyt! <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Salted Caramel i November Rain - oba uwielbiam. Za Lake Sunset też nie przepadam, zbyt słodki i pudrowy i jak dla mnie nie ma w nim nic ze świeżości. Herbatki nie pamiętam, więc cięzko byłoby mi się do niej odnieść. :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...