środa, 20 maja 2015

Serum do rzęs Murier Lash

Hej Kochani!
Moje rzęsy mają to do siebie, że rządzą się swoimi prawami. Są średnio długie, ale czasem płatają mi niezłe figle. A to wypadną małą kępką w jednym miejscu i wygląda to co najmniej dziwnie, a to znów układają się w cały świat. Nie narzekam na ich długość, ale lubię podpierać się różnymi produktami wspomagającymi ich wzrost i poprawiającymi ich gęstość. Dziś mam dla Was recenzję serum oraz zdjęcia efektów na oczach po prawie dwumiesięcznym używaniu serum do rzęs Murier Lash. Zapraszam!
Info od Producenta: odżywka zawiera szereg składników aktywnych oraz ekstraktów roślinnych, dobranych z największą starannością, aby Twoje rzęsy były zachwycająco długie, gęste i mocne już w trzy tygodnie. Wzmacniają one włókno i mieszek rzęs, skutecznie odbudowują strukturę brwi i rzęs oraz stymulują porost nowych. Znakomity efekt osiąga się już po trzech tygodniach stosowania, natomiast maksymalna faza kuracji nastąpi po 2-3 miesiącach. Odżywkę stosuje się raz dziennie a następnie, dla podtrzymania efektu 3-4 razy w tygodniu. Produkt przebadany dermatologicznie, okulistycznie i oftamologicznie.
Serum dostaniemy w malutkim, walcowatym opakowaniu. Pędzelek jest cieniutki i nie tak długi, jakich miałam okazję używać przy innych serach. Podczas aplikacji produktu nie nabiera się zbyt dużo na ten cieniutki pędzelek. Czasem miałam wrażenie, że na rzęsy nie naniosłam go wcale, więc powtarzałam aplikację. Zawsze robiłam to wieczorem przed pójściem spać. Serum nie czuć w ogóle na rzęsach, nie miała z nim żadnego problemu a pamiętam jak jedno serum powodowało u mnie swędzenie powiek.

Przez pierwsze tygodnie miałam wrażenie, że w rzęsach nic się nie zmieniło. Dopiero po ok. 4-5 tygodniach zauważyłam ogólną poprawę w ich wyglądzie. Sporo zyskały na długości, stały się gęstsze, ciemniejsze i przestały wypadać. Najbardziej zadowolona jestem ze wzrostu rzęs w zewnętrznym kąciku oka. Sprawiło to, że spojrzenie stało się "pełniejsze" i oczy wydają się większe. Cały czas mam zamiar używać serum, ale z mniejszą częstotliwością. Ostatnim razem, gdy używałam serum po "regulaminowym" czasie odstawiłam je całkowicie, co było dużym błędem - rzęsy szybko wróciły do pierwotnego stanu, były osłabione i zaczęły wypadać. Teraz tego błędu nie popełnię :) To chyba tyle w temacie a efekcie oceńcie same na zdjęciach: po lewej - przed kuracją, po prawej - po prawie 2 miesiącach kuracji.

Pojemność: 4,5ml
Cena: 179zł
Dostępność: MurierLash

Bardzo jestem ciekawa czy macie swoje ulubione serum do rzęs?
Pozdrawiam :*

19 komentarzy:

  1. Jest bardzo duża różnica w długości Rzęs także Są dużo ciemniejsze.
    Ja uzywam teraz serum z FlosLek - zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie chcę je sobie kupić:) Bo chociaż ono nie ma w sobie tysz szkodliwych składników :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam serum już coś koło miesiąca i podobnie jak Ty, dopiero teraz zauważam efekty. Moje rzęsy stały się przede wszystkim znacznie grubsze pomijając fakt, że są też dłuższe i dużo, dużo ciemniejsze. Jestem póki co bardzo zadowolona i czekam co będzie dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow widać znaczną różnicę :) I jakby ciemniejsze są :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena wysoka, ale efekt jest bardzo wyraźnie widoczny. Ja nadal boję się takich odżywek do rzęs, za to właśnie kupiłam swoją pierwszą do brwi. Zobaczymy jak się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też je używam :-) plus jest u mnie rozdanie w której można właśnie wygrać odżywkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulala jest różnica! Ja planuję kupić long4lashes.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny efekt widać szczególnie dobrze gdy rzęsy nie są pomalowane, rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi ta odżywka bardzo zaszkodziła, leczę oczy do tej pory... A na okulistów wraz z lekami wydałam już ponad 300 zł. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej! a co się stało?!

      Usuń
    2. Zaraz po rozpoczęciu stosowania zaczęły mi się robić na oczach takie przekrwione obszary, krople nawilżające nie pomagały. Odstawienie serum nic nie dało. Oczy swędziały, a na każdym z tych obszarów zrobiły się takie grudki, uwypuklenia, okropnie to wygląda... Musiałam iść prywatnie do okulisty, przepisał mi krople które miałam brać 2 tygodnie, ale nic nie pomogły... Wczoraj byłam prywatnie u kolejnego okulisty i ostatecznie stwierdził: zapalenie blaszki twardówki, czy nadtwardówki... Już nie pamiętam. Powiedział, że oczy są teraz w takim stanie, że leczenie będzie trwało miesiąc i po tym czasie mam przyjść do kontroli koniecznie zbadać wzrok. :-/ Że kategorycznie odradza ingerencję tego typu kosmetykami. Nigdy już nie sięgnę po tego typu preparaty, tym bardziej, że zawsze miałam ładne rzęsy, długie, nie wiem co mnie podkusiło aby jeszcze przy nich kombinować. :-(

      Usuń
    3. współczuję... teraz jak tak piszesz, to przypominam sobie, że miewałam czasem zaczerwienione oczy, ale ja tak mam wiosną i jesienią. nie pomyślałam, że może to być wina serum... u mnie jak widać nic złego dalej się nie stało

      Usuń
  10. Różnica jest rewelacyjna, rzęsy wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mnie te odżywki nie działają :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie widać efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie szukam i to mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...