środa, 18 lipca 2018

Stara, dobra Joanna Rzepa - szampon wzmacniający do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do wypadania

Hej Kochani!
Ostatnio pisałam o szamponie, który zawiódł na całej linii. Obiecałam w tymże wpisie, że niedługo opublikuję recenzję szamponu, który dla odmiany, sprawdził się w 100%! To szampon, który pamiętam już z dzieciństwa, ale wtedy z powodu zapachu, nie lubiłam go używać. Wiem również z doświadczenia, że jak coś śmierdzi, to działa  :D Po latach wróciłam do niego i wiem, że to był dobry pomysł. Zapraszam na recenzję szamponu wzmacniającego Joanna Rzepa do włosów przetłuszczających się ze skłonnością do wypadania.
Info od Producenta:
Szampon zawiera zestaw aktywnych składników, takich jak ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne, aby skutecznie zmniejszać przetłuszczanie się skóry głowy oraz działać tonizująco i wzmacniająco.
Czarna rzepa jest uznawana przez medycynę ludową za jeden z najskuteczniejszych, naturalnych środków wzmacniających i zapobiegających wypadaniu włosów, a dodatkowe ekstrakty naturalne działają przeciwłojotokowo.
Fajnie jest, gdy używając jakiegoś kosmetyku, odczuwamy wyłącznie przyjemność. Niekiedy musimy jednak poczekać chwilę, aby ta przyjemność się pojawiła :) Jeśli chodzi o szampon Joanna Rzepa, to zapach nie należy do najprzyjemniejszych. To jedynie moje odczucie. I pamiętam, że te kilkadziesiąt lat temu (jak to brzmi...) było dokładnie tak samo. Jednak jak wiadomo - aby być pięknym, trzeba cierpieć :) W kwestii zapachu nic się nie zmieniło, ale zachwyt nad działaniem już jest ogromny! Ale zacznijmy od początku.
Butla jest charakterystyczna dla szamponów Joanna. Ten mieści się w dużej 400ml butli. Wszystko wykonane jest solidnie. Wzornictwo również typowe dla tej Marki. Szampon jest gęsty, treściwy. Świetnie pieni się w kontakcie z mokrymi włosami. Bardzo dobrze spłukuje się. Co mnie zdziwiło, nie potrzebuję dodatkowej odżywki, czy olejku, aby rozczesać włosy po kąpieli. 
Nie pokładałam dużych nadziei w tym szamponie. Ot, taki jeden z wielu. Jednak po wyschnięciu, a przypomnę, że nie używałam nic oprócz szamponu, włosy stały się mega sypkie i lśniące. Było to zauważalne nawet na moich jasnych blond włosach! Nie miałam problemu z ich czesaniem i ogólnie sprawiały wrażenie lepiej zdyscyplinowanych. Co najważniejsze - stały się mocniejsze! Przyznam szczerze - byłam bardzo zaskoczona. Ze smutkiem zakończyłam tę butlę, ale przy najbliższej okazji nie zawaham się włożyć kolejnego egzemplarza do koszyka! 
Naprawdę to jeden z lepszych szamponów drogeryjnych, jakie miałam przyjemność używać. Na dodatek nie kosztuje nawet 10zł!
A Wy macie jakiegoś swojego "starego" ulubieńca?
Pozdrawiam :*

4 komentarze:

  1. Używałam wcierki, ale jakoś nigdy nie sięgnęłam po szampon. Muszę to zmienić jak moje zapasy wykończę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam kiedyś wersji 2w1 tego szamponu i naprawdę fajnie działał, włosy były lśniące i sypkie, lubiłam ten efekt :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z Joanny w ogóle większość szamponów mi pasuje

      Usuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...