poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Hello Sunshine! Spóźniona recenzja czerwcowej edycji beGlossy



Hej Kochani!
Wiem, że lipiec już dawno za pasem, a ja znów spóźniona…  Z początkiem sierpnia mam dla Was recenzję czerwcowego pudełka beGlossy. Lipcowe pudło już dawno zrecenzowałam, gdyż byłam nim tak zachwycona, iż musiałam to zrobić od razu! Czerwcowe na początku obfotografowałam i odłożyłam „na później”, i tak do dziś. Zapraszam więc do dalszej części, w której dowiecie się, co sądzę o czerwcowej edycji beGlossy!

Opis pudełka przez Producenta: HELLO SUNSHINE! Kalendarzowe lato zbliża się wielkimi krokami (przemilczmy ten wstęp :) Aby umilić Ci oczekiwanie na wakacje, stworzyliśmy pudełko wypełnione zróżnicowanymi produktami do pielęgnacji i makijażu. Ponieważ pamiętamy o tym, jak lubisz testować nowości, nie zapomnieliśmy o nich również tym razem. Wiemy, jak ważna jest skóra latem, więc w tej edycji znalazł się krem do depilacji z naturalnymi składnikami, który z pewnością przyda się każdej dziewczynie. Nie pozostaje Ci nic innego jak rozpakować pudełko i cieszyć się niespodziankami, jakie przygotowaliśmy specjalnie dla Ciebie!
Pierwszym produktem z pudełka jest Charming Rose B-Hypo Cream SPF30krem pielęgnacyjny o właściwościach ochronnych, łagodzących i korygujących. Stanowi idealna ochronę dla cery wrażliwej, nadreaktywnej oraz skłonnej do alergii. Nie zawiera alergenów. W pudełku znalazłam malutką tubeczkę kremu o zapachu identycznym jak najzwyklejszy krem Nivea! Z racji tego, iż zawiera masło shea używałam go raczej na noc. Obawiałam się świecenia skóry przy makijażu. Najczęściej używała go Wiki - u niej spisywał się genialnie!

Cena: 60,80zł/50ml – w pudełku miniaturka 15ml (ok.18,25zł)


Z kolei, pierwszym produktem makijażowym jest Lord&Berry 20100 Crayon Lipstickszminka w ołówkzu o intensywnym i długotrwałym kolorze, bardzo łatwa w aplikacji. Po zastosowaniu natychmiast łagodzi i nawilża skórę. Dostępna w błyszczących i matowych odcieniach. Moja szminka ma odcień Cherry - jest to czerwono-różowo-bordowa mieszanka o bardzo intensywnym kolorze o matowym wykończeniu. Kredką maluje się bardzo sprawnie, jest bardzo dobrze napigmentowana. Na ustach w stanie niezmienionym pozostaje przez ok. 2h. Po tym czasie "zjada" się od środka. Nie czuć na ustach tego charakterystycznego suchego kredowego efektu na ustach. Rzeczywiście jest bardzo wygodna w noszeniu :)

Cena: 80,00zł/1,8g – pełny produkt

Pielęgnacyjnym produktem do ciała okazał się Veet  krem do depilacji Natural Inspiration - pozostawia skórę miękką i gładką w dotyku. W pudełku znajdziesz krem do skóry normalnej i suchej z masłem Shea lub przeznaczony dla skóry wrażliwej - z olejem z pestek winogron. W pudełku znalazłam wersję do skóry wrażliwej i akurat z tego faktu byłam zadowolona. Na razie produkt leży nieużywany. Jakoś nie lubię się z kremami do depilacji. Używane do tej pory nie działały tak jak tego oczekiwałam, dlatego przetestowałam kilka firm i dałam sobie spokój. Temu dam szansę za jakiś czas. Na razie używam depilatora.

Cena: 23,99zł/100 - pełny produkt
Najciekawszym produktem z pudła był dla mnie Dermofuture Precision wypełniacz ust Lustrzany Blask - powiększa i wypełnia wargi. Pobudzone zostaje krążenie a usta nabierają koloru i ujędrniają się. Działa mechanicznie, jak poduszka dla zapadniętej skóry. Przyznam, że do tego produktu dopadłam się od razu! Niestety nawet przy regularnym stosowaniu nie przynosi rezultatów innych oprócz lustrzanego efektu na ustach. Usta błyszczą bardzo mocno, ale produkt jest bardzo klejący. Nienawidzę używac go przy rozpuszczonych włosach. Traktuję ten produkt raczej jak bezbarwny błyszczyk do ust. Dodam jeszcze, że przez aplikator wydobywa się  bardzo dużo produktu...

Cena: 19,90zł/12ml - pełny produkt
Pierwszym i jedynym produktem do włosów okazała się Wella Professional Elements Renewing Mask - maska, która intensywnie naprawia i przywraca prawidłową strukturę włosów oraz ich naturalna siłę. Nie zawiera parabenów. Przyznam, że nie zaczęłam używać jeszcze tej maski. Mam kilka innych otwartych opakowań, więc muszę najpierw zużyć te pierwsze. Na razie wiem tyle, że maska ma przyjemny świeży zapach. Wspomnę o niej pewnie podczas postu z podsumowaniem zużyć danego miesiąca :)

Cena: 59,00zł/150ml - w pudełku miniaturka 30ml (11,80zł)
Prezentem w tej edycji okazała się maska do twarzy Purederm. Ja otrzymałam rozświetlającą maskę arbutynową. Maskę stanowią dwa oddzielne płatki, osobno na górę i dół twarzy. Arbutyna działa rozjaśniająco i łagodząco, skutecznie usuwając plamy i przebarwienia skóry, a witamina E i ekstrakt z zielonej herbaty nawilża i rozjaśnia skórę. Z chęcią przetestuję maskę przed jakimś większym wyjściem, chociaż wiadomo, że efektów rozjażniających nie uzyska się po pierwszym zastosowaniu...

Cena:5,99zł-7,99zł/1 sztuka - pełny produkt
W pudełku oprócz produktów znalazłam kod rabatowy -30% na produkty GLOV hydro Demaquillage. Ciekawa edycja, aczkolwiek nie powaliła na kolana. Jeden produkt do makijażu, jeden do pielęgnacji ust, ciała, twarzy i włosów. Wyszło po równo :) Jednak lipcowe pudło do tej pory okazało się najlepsze!
Pozdrawiam:*

2 komentarze:

  1. Szminka w ołówku ma piękny kolor :) A z DermoFuture miałam Hialuronowy wypełniacz ust i w ogóle nie działał :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem zadowolona z pudełka :) długo zastanawiałam się czy kupic rękawicę Glov ale jak zobaczylam że tutaj dostałam rabat -30% to bez zastanowienia kupiłam :) uzywam od kilku dni ale moje pierwsze wrażenia - naprawdę super produkt!!! polecam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń

KOMENTUJ. NIE OBRAŻAJ!
Nie toleruję agresji, chamstwa i wulgaryzmów!
Komentarze o takim charakterze będą usuwane.

Na zadane pytanie odpowiem w tym samy poście oraz u Ciebie na blogu :)

Website Translator

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...